Cóż to za dziwo, ten „stommizm”?

Przeczytałem „Stommizm” Radosława Ptaszyńskiego, biografię polityczną Stanisława Stommy. Zrazu tytuł mi się nie spodobał. Marksizm, leninizm… stommizm; rzeczowniki z końcówką –izm kojarzą mi się z systemami przekonań aspirującymi do tego aby być całościową wizją świata i człowieka. Czy Stanisław Stomma był autorem takiego systemu? Oczywiście nie! Jego koncepcje nie tworzą żadnej wizji, którą można byłoby uznać za systemową, mają raczej charakter doraźny, zakorzenione są w określonej epoce, nie aspirują do tego aby być uniwersalnym systemem przekonań. Czytaj więcej »

Anatomia poety. Biografia Zbigniewa Herberta autorstwa Andrzeja Franaszka

Herbert nie był Panem Cogito. Bywał zarówno małostkowy i bezwzględny, jak też szlachetny i szczery. W poezji uciekał do Wielkiego Piękna i czystej formy, ale w życiu zmagał się z kompleksami, zazdrością, w końcu z chorobą psychiczną. Andrzej Franaszek, specjalista od biografii, stworzył solidny, prawdziwy portret poety; bez wzruszeń, ale i bez banalnych rozliczeń. Pokazał nam Herberta w całej jego złożoności.

Nie przepadam za biografiami, szczególnie poetów. W zasadzie wolę poznawać artystów poprzez ich twórczość niż narracje wokół samej osoby. Ostatnio jednak trafiłem na dwie fenomenalne prace biograficzne – „Komeda. Osobista historia jazzu” Magdaleny Grzebałkowskiej i „Herbert. Biografia” Andrzeja Franaszka.

Choć zarówno książki, jak i style pracy obu autorów są skrajnie różne (biografistka Komedy jest reportażystką szukającą prawdy o człowieku w drugim człowieku, zaś redaktor „Tygodnika Powszechnego” to archiwista wydobywający opowieści z pożółkłych kart) to lektura wspomnianych publikacji sprawiła, że zarówno pionier jazzu, jak i autor „Barbarzyńcy w ogrodzie” stali się mi bliscy, prawdziwi, ludzcy; zeszli z wysokich pomników do osobistej szkatułki pamięci. Czytaj więcej »

Życie pod prąd. Spotkanie z ks. Kaczkowskim

Mówić o ks. Kaczkowskim nie jest łatwo, i to mówić tak by nie popaść w jakąś skrajność widzenia tej postacie. Niełatwo było zebrać materiały do biografii,  jak wspomniał jej autor, dotrzeć do prawdziwego obrazu człowieka pełnego sprzeczności a jednocześnie urzekającego swoją autentycznością, intrygującego osobowością i uporem z jakim realizował swoje życie.

 

Czytaj więcej »

Puzzle profesora Foucaulta

Wydany po polsku tom wykładów Michela Foucaulta jest jak kolejny element układanki. Problem w tym, że układankę tę układa się niezwykle trudno, ponieważ twórca nie pozostawił opakowania ukazującego docelowy obrazek. Być może jednak, jak to często w filozofii bywa, istotny jest nie rezultat, a sam fakt podjęcia wysiłku, w tym przypadku – wysiłku myślenia? Czytaj więcej »

Ksiądz na pełnej petardzie płynie pod prąd!

Książka Przemysława Wilczyńskiego „Życie pod prąd” nie jest biografią, jakiej można by się spodziewać po opisie życia ks. Jana Kaczkowskiego. Nie buduje pomnikowej postaci księdza, który „ratuje wizerunek polskiego kapłaństwa”. Pokazuje kapłaństwo jako ludzki wybór, który jak każdy inny niesie za sobą pewne następstwa, wahania i odpowiedzialności, ale też nie jest nigdy oczywisty i jasny w swoich źródłach. Musi być jednak, w pewnym momencie, świadomy.

Jasiek bawił się w księdza, nie była to jednak wyraźna zapowiedź kapłaństwa ks. Jana. Iluż dzieciaków – zainspirowanych majestatyczności mszy i barwnością ornatów –  bawiło się w „kościół”?

Pomiędzy Jaśkiem i Janem, był jeszcze Janek, zwykły nastolatek szalejący na imprezach. Przemysław Wilczyński kreśli realną, daleką od hagiografii, opowieść o ks. Kaczkowskim: od Jasia, poprzez Janka  po Jana, księdza „na poważnie, na pełnej petardzie”, który jednak nigdy nie szczędził uśmiechu. 

Czytaj więcej »

Biblioteczka klubowicza, czyli lektury nie tylko na majówkę

Jednym z celów istnienia Klubów jest także formacja intelektualna. Postanowiłem wybrać kilka lektur – zarówno z pozycji starszych, zbiorczych, jak i z tych najnowszych – które uznałem za ciekawy kanon czytelnika z Klubów „Tygodnika Powszechnego”. To bardzo subiektywny przegląd, lecz mam nadzieję, że inspirujący i pobudzający do intelektualnej przygody. Obok poważnych pism zebranych Stanisława Stommy i Jerzego Turowicza znalazły się lekkie i przyjemne „opowieści” ks. Bonieckiego i ks. Kaczkowskiego, zaś całość uzupełnia opasła biografia Herberta piórem tygodnikowego autora Andrzeja Franaszka.

Czytaj więcej »