Posted on: 2 maja 2018 Posted by: Joanna Rózga Comments: 0

Książka Przemysława Wilczyńskiego „Życie pod prąd” nie jest biografią, jakiej można by się spodziewać po opisie życia ks. Jana Kaczkowskiego. Nie buduje pomnikowej postaci księdza, który „ratuje wizerunek polskiego kapłaństwa”. Pokazuje kapłaństwo jako ludzki wybór, który jak każdy inny niesie za sobą pewne następstwa, wahania i odpowiedzialności, ale też nie jest nigdy oczywisty i jasny w swoich źródłach. Musi być jednak, w pewnym momencie, świadomy.

Jasiek bawił się w księdza, nie była to jednak wyraźna zapowiedź kapłaństwa ks. Jana. Iluż dzieciaków – zainspirowanych majestatyczności mszy i barwnością ornatów –  bawiło się w „kościół”?

Pomiędzy Jaśkiem i Janem, był jeszcze Janek, zwykły nastolatek szalejący na imprezach. Przemysław Wilczyński kreśli realną, daleką od hagiografii, opowieść o ks. Kaczkowskim: od Jasia, poprzez Janka  po Jana, księdza „na poważnie, na pełnej petardzie”, który jednak nigdy nie szczędził uśmiechu. 

Niezwykle interesujące są fragmenty poświęcone formacji w seminarium – traktujące zarówno o dojrzewaniu do duszpasterstwa, jak i na izolowaniu przyszłych księży od codzienności.

W „Życiu pod prąd” (wydawnictwo WAM) śledzimy nie tylko zalety księdza, ale i jego wady, które towarzyszą mu przez całe życie, i ważne jest, na co zostają przekuwane, a nie że istnieją. Ta książka kreśli obraz bardzo prawdziwy, bo różnorodny i widziany oczyma wielu bliskich księdzu osób.

Autor książki pisze życzliwie i uczciwie, dlatego nakreślona przez niego postać  jest ciekawa i zmuszający do refleksji.  Biografię czyta jak patchworkową składankę sprawdzonych i udokumentowanych faktów, ludzkich wspomnień, pozostałych wrażeń i pamięci samego bohatera.

Jest to nie tylko historia człowieka, ale historia tego, jaki jego życie miało wpływ na innych i co w nich pozostawiło. Historia wrażliwości na drugiego człowieka i akceptacji  cudzej i  własnej  niedoskonałości. W końcu to historia przelotnych spotkań i trwałych relacji, w których nic nie jest bez znaczenia, jak długo wynika z potrzeby i zrozumienia bliskości.

Przemysław Wilczyński nakreślił portret wyjątkowy: barwny i ciekawy, nie szczędząc  prawdy  w obrazie swojego  bohatera ani też ludzi, z którymi się stykał, bez oceny i  interpretacji. Jest  to portret wiarygodny i intrygujący, pokazujący  nieprzeciętność nakreślonej postaci, człowieka konsekwentnie  realizującego wizję  własnego życia, w pełnym zaangażowaniu. Przemieniającego słabości w siłę, a dzięki poczuciu humoru i pewności siebie,  wady  w argumenty i oręże w walce z wykluczeniem.

Historia ks. Kaczkowskiego przedstawiona  w książce jest świadectwem pewnych  przełomów, pokonywaniem barier takich, jak uprzedzenia do niepełnosprawności w Kościele,  czy niezdolności  mówienia o cierpieniu, osamotnieniu i śmierci. Jest też świadectwem jednego, uwikłanego w cierpienie, wykluczenie i umieranie, ale ostatecznie pięknego życia.

Wydanie: pierwsze
Rok wydania:  2018
Oprawa: twarda
Liczba stron: 416
Autor: Przemysław Wilczyński

 

comments

Leave a Comment