Posted on: 18 lipca 2016 Posted by: Józefa Hennelowa Comments: 1

tu-i-teraz600

Jeżeli minister edukacji narodowej Anna Zalewska naprawdę uważa, że słowo „polegli” oznacza ludzi, którzy zginęli w katastrofie, nie może być nauczycielką nawet w szkole podstawowej. Mówiłaby bowiem do uczniów słowami oznaczającymi co innego, niż jej się wydaje. A jeżeli, odpowiadając teraz za całą rzeczywistość polskiej szkoły (którą chce do gruntu zmieniać, łącznie ze strukturą i podstawami programowymi), nie potrafi (nie ma odwagi? nie ma wiedzy?) jednoznacznie odczytać moralnej wymowy pogromu kieleckiego z 1946 roku, nie powinna pozostać ministrem edukacji ani dzień dłużej. Inaczej, sfera wartości duchowych, które szkoła ma gruntować w dzieciach i młodzieży, stanie pod znakiem zapytania, gdy minister Zalewska będzie je realizować. Aż tyle konkluzji wynika z jednej krótkiej rozmowy, przeprowadzonej przez Monikę Olejnik w programie „Kropka nad i” w czwartek 14 lipca.

comments

1 people reacted on this

  1. Kochana pani Józefo! Sumienie nasze! Tak bym chciała, żeby Pani głos był słyszany GŁOŚNO WSZĘDZIE i skuteczny!!! Żeby Pani bezsprzeczny i wieloletni, nieskazitelny autorytet był drogowskazem! POPIERTAM POPIERAM POPIERAM!!!!

Leave a Comment