Posted on: 26 lipca 2017 Posted by: Paweł Stachowiak Comments: 0

Mamy prezydenckie veto wobec dwu ustaw reformujących wymiar sprawiedliwości w Polsce. Jedni krzyczą o zdradzie, drudzy dyskretnie oddychają z ulgą, inni rzucają się do dziękowania, niektórzy sadzą, że to mało, że jest jeszcze trzecia ustawa. Poza skrajnymi wyjątkami dominuje jednak pewne poczucie wdzięczności wobec Andrzeja Dudy, który jak sądzić można, przestał wreszcie być „Adrianem”.

List z podziękowaniami dla głowy państwa wystosował również abp Stanisław Gądecki Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Tekst wymowny, jak na kościelne dokumenty, grzeszące często mową ezopową, jasny i klarowny. Metropolita poznański, powołując się na dokumenty społecznej nauki Kościoła i wypowiedzi Jana Pawła II, opowiada się za respektowaniem zasady trójpodziału władz. Ten krok należy docenić, nie jest to bowiem pogląd dominujący wśród polskiego duchowieństwa, które, na nasze wspólne nieszczęście, na dobre i złe, uznało PiS za gwaranta interesów Kościoła. Za późno, mówi wielu, trzeba było reagować zanim pojawiło się veto.

Też sadzę, ze lepiej byłoby gdyby głos Kościoła wybrzmiał jaśniej już wcześniej, tym bardziej, że słowa abp. Gądeckiego świadczą o tym, że nie miał on wątpliwości co do tego kto ma w tym sporze rację. Ale lepiej późno niż wcale, tym bardziej, że jestem w stanie zrozumieć motywacje zniechęcające biskupów do zaangażowania w najbardziej ostrej fazie sporu. List przewodniczącego KEP budzi moje wątpliwości w zupełnie innym wymiarze. Tekst koncentruje się bowiem na wyrażeniu podziękowań Andrzejowi Dudzie ukazanemu jako w zasadzie jedyna siła, która uchroniła zasady państwa prawa. Urasta on do wymiarów herosa, który sam uratował nas przed zbyt daleko idącymi uroszczeniami władzy. Nie ma ani słowa o rzeczywistych bohaterach społecznego protestu, tych którzy ośmielili prezydenta do podjęcia działań, o tłumach, które wyszły na ulice i place demonstrując swój sprzeciw wobec działań władzy. Im arcybiskup Gądecki nie dziękuje!

Tymczasem zasady katolickiej nauki społecznej, na które powołuje się on w swym liście, mówią również wiele o społeczeństwie obywatelskim i zdecydowanie je wspierają. „Społeczeństwo obywatelskie cechuje się własna umiejętnością planowania, ukierunkowanego na bardziej wolne i sprawiedliwe współżycie społeczne, w którym różne grupy obywateli łączą się ze sobą mobilizując się w celu  wypracowania wspólnych zamierzeń, aby zaradzić swoim podstawowym ;potrzebom i bronić słusznych interesów. […] Wspólnota polityczna (państwo) pozostaje zasadniczo w służbie społeczeństwa obywatelskiego i osobom, i grupom, które to społeczeństwo tworzą. Społeczeństwo obywatelskie nie może być zatem postrzegane jako dodatek lub zmienna wspólnoty politycznej: przeciwnie ma ono przewagę, ponieważ społeczeństwo obywatelskie stanowi uzasadnienie istnienia wspólnoty politycznej”, tak ujmują to dokumenty Kościoła powszechnego. Dlatego zabrakło mi w słowach abp. Gądeckiego podziękowań dla tych obywateli, którzy w słusznej sprawie podnieśli swój głos. To oni, dopiero później prezydent, na to zasługują!

 

 

comments

Leave a Comment