Posted on: 15 stycznia 2013 Posted by: Józefa Hennelowa Comments: 1

Nie mogę nie zareagować od razu. We wtorek, 15 stycznia, rano w jednym z programów radiowych (nazwa tu nie istotna) dziennikarze zaczęli roztrząsać fakt, który po prostu powinien był pozostać sprawą prywatną. Jeden z zasłużonych opozycjonistów i polityków obecnych wyprocesował sobie odszkodowanie za czasy prześladowania i niesprawiedliwe wyroki. Został wymieniony nie tylko z imienia i nazwiska, ale wyliczono także: sumę odszkodowania i zestawiono ją z emeryturą, którą otrzymuje, roztrząsając jej wysokość. Nie mogłam się nadziwić, że – niezależnie od tego, jakie kto z dziennikarzy miał zdanie – ta sprawa w ogóle została potraktowana jako temat, do którego rozmówcy i medium mają prawo.

Osoby publiczne podlegają surowym osądom, bo oczekujemy, że ich publiczna działalność i zachowanie w życiu nie będą przeczyły jedno drugiemu. Ale nasza wiedza o nas samych mówi nam, że sędziami bywamy mało sprawiedliwymi, a to z racji jednej ze słabości, która jest równie brzydka, jak rozpowszechniona. To zawiść bazująca na bardzo subiektywnym poczuciu sprawiedliwości, która to wartość (oczywiście sprawiedliwość) sprawiedliwością jest wtedy, gdy staje po naszej stronie, jak to formułuje znany bohater filmowy. Dlatego nasze własne zasługi i nasze własne krzywdy tak łatwo mogą nam się wydać większe, niż zasługi i krzywdy bliźnich, a ich nagrody mniej zasłużone, niż te, które powinniśmy dostać, a nie dostajemy. Boję się trochę, że niefortunna dyskusja radiowa (tylko jeden uczestnik odmówił wypowiedzenia opinii) będzie zachętą dla wielu reakcji działających na zasadzie tego mechanizmu, o którym napisałam. I po co to było?

comments

1 people reacted on this

  1. Mam nieco odmienne zdanie.Otóż tenże opozycjonista będąc prawdopodobnie dorosłym człowiekiem powinien wiedzieć na co się naraża..Jeśli samodzielnie podjął decyzję musiał się liczyć z konsekwencjami. Uważając się za patriotę ,podjął zgodne z tym działania.Ządanie za swoje działania i patriotyzm zapłaty , dyskwalifikuje jego jako patriotę.Czy za patriotyzm można żądać zapłaty?Mogę sobie wyobrazić , że na demonstracjach rocznicowych maszeruje ze sztandarem narodowym w pierwszym szeregu jak pierwszy patriota.. Oczywiście za grube pieniądze.Wielu innych podejmowało również ten trud ,a nie zażądało za to żadnej zapłaty.Wielu traciło pracę , wielu siedziało w więzieniu..Robili to dla Polski.Tegoż opozycjoniatę porównał bym do żołnierza najemnego.Podjął ryzyko , otrzymał zapłatę.A jako osoba publiczna ,mieniąca się być opozycjonistą ,stoi na świeczniku i powinna świecić przykładem.A cóż za przykład daje nam ten obywatel.Co na to mogą powiedzieć młodzi ludzie?Jeden wniosek jaki się im nasunie , to taki żeby wszystko robić za „kasę”.Czy można było podawać tę wiadomość imiennie? Myślę że tak.Wyborcy mają prawo do oceny osób reprezentujących ich w instytucjach przedstawicielskich.

Leave a Comment