Posted on: 3 lutego 2014 Posted by: Anna Kałkowska Comments: 0

Herbewo, 19 stycznia 2014

Wspólnota (już wielopokoleniowa), wywodząca się z Duszpasterstwa Akademickiego od Św. Anny (rok powstania 1964!), stale serdecznie związana ze sobą i swoim Duszpasterzem organizuje co roku spotkania ściśle religijne, jak dni skupienia, lub okazjonalne, o charakterze bardziej towarzyskim. Nie zamyka się jednak w swoim gronie, poszerzając go o przyjaciół z pokrewnych środowisk. Tym razem, na noworoczne spotkanie z Księdzem Adamem Bonieckim i wspólne kolędowanie zostali zaproszeni członkowie Krakowskiego Klubu „TP”. Znaliśmy się już dawniej, przynajmniej z widzenia – choćby z debat klubowych, gromadzących licznych przedstawicieli DA. Z czasem nasze środowiska zaczęły się przenikać, z wielkim pożytkiem zwłaszcza dla Klubu, wspieranego w swoich działaniach przez aktywnych uczestników religijnego życia posoborowego, wychowanków Księdza Adama.

Atmosfera, jak zwykle w tym gronie, była przyjacielska, swobodna , otwarta na gości. Po części towarzyskiej, z osobistymi powitaniami, wymianą nowin – w trakcie słodkiego poczęstunku z noworocznym toastem szampanem (fundacji Gospodarza lokalu, p. Andrzeja Barańskiego) – oddaliśmy się ponad godzinnemu kolędowaniu. Śpiewano kolędy i pastorałki w bogatym i ciekawym wyborze, przy akompaniamencie (na keyboardzie) zaprzyjaźnionego z DA p. Wacka Reczka i duetu pań: Joasi (fortepian) oraz Justyny (flet).

Oczekiwanym, tradycyjnym punktem programu była opowieść Księdza Adama o minionym roku – w perspektywie osobistej i ogólniejszej, dotyczącej spraw Kościoła i wydarzeń publicznych. P. Stanisław Kracik, prowadzący tę część spotkania, „pomocniczymi pytaniami” zarysował najciekawsze dla nas wątki: Co Księdza cieszy? Co martwi? Czym teraz żyje? Skąd bierze siły na taką wspaniałą aktywność? Czy czuje się celebrytą?
Nawiązując do obecnego kolędowego spotkania, Ksiądz Adam powiedział, że cieszy go bardzo także taka forma podtrzymywania i poszerzania więzi opartych na wzajemnej przyjaźni; są to elementy online casino budowania wspólnoty – często, tak powstają trwałe tradycje . Ważne, że dzieje się to spontanicznie, nie „na siłę”.

Za najważniejsze – w wymiarze ogólnym – uważa zmiany na papieskim tronie, a działalność Franciszka, porównywalną ze znaczeniem II Soboru, za powód do wielkiej radości. To, co robi i mówi jest, według Księdza, „niebywałe”, „fascynujące” – począwszy od stylu bycia, stosunku do tradycyjnych rytuałów, wymowy programowych dokumentów (zwłaszcza adhortacji Evangelii Gaudium), dopuszczenia do głosu wiernych (ankieta), wyboru kardynałów; nowa jest zasada pierwszeństwa czasu przed przestrzenią (władzą). Pozostaje jednak otwarte pytanie: czy uda mu się zrealizować swoja wizję Kościoła?

Źródłem bardziej osobistych satysfakcji Księdza Adama – jak dalej wyznał – jest zarówno poznawanie wspólnoty zakonnej, jak przyjazdy do Krakowa, uczestnictwo w pracy nad „Tygodnikiem Powszechnym, który go cieszy jako „organizm żywy”, różnorodny, tworzony przez zespół pełen entuzjazmu . Ciągle jednak za mało czytany!

Duże znaczenie mają dla Księdza spotkania, na które jest zapraszany – ze „zwyczajnymi ludźmi”, lub przez określone środowiska; szczególnie sympatyczne z młodzieżą gimnazjalną i licealną, bardzo inteligentną i otwartą. Wszystkie mają podobny przebieg – pytania przygotowane przez organizatorów (zwykle ciekawe i głębokie) i padające z sali dotyczą na ogół szczegółów życiorysu, wspomnień o Janie Pawle II, problemów duszpasterskich i życia Kościoła; ostatnio sprawy ks. Lemańskiego. Zapytany przez p. Kracika , potwierdził, że może uznać tę działalność za „nowe zadanie duszpasterskie”. Jest to doświadczenie miłe („przyjemność w kategorii miłości własnej”) –ludzie chcą rozmawiać –, ale i męczące.

Przed statusem „celebryty” Ksiądz broni się – mówi, że przez zbieg okoliczności jego nazwisko stało się znane; czasem bywa z tej racji obrażany, ale także może usłyszeć, że ktoś „dzięki niemu trwa w Kościele”.
Na koniec, już z sali, poruszono kwestię niechęci przedstawicieli Kościoła do akcji Jerzego Owsiaka ( z przykładami) – Ksiądz Adam jednak zauważył, że ostatnio, poza sporadycznymi przypadkami, w kręgach kościelnych stosunek do tej działalności korzystnie ewoluuje.

Dziękując za wspólne „kolędowanie”, p. Stanisław Kracik zaprosił na spotkanie Krakowskiego Klubu „TP” z przedstawicielami redakcji Pisma , które odbędzie się 23 lutego, o godz. 17, w Ignatianum. Potem był czas na – odstane w kolejce – osobiste rozmowy z Księdzem Adamem. Także dzięki temu, i ciepłej atmosferze stworzonej przez Gospodarzy czuliśmy się mile widzianymi uczestnikami prawdziwie wspólnotowego przeżycia.

Przy tej okazji została przeprowadzona (bardzo udana) zbiórka audiobooków przeznaczonych dla osób słabowidzących; za pośrednictwem p. Magdy Jarosik, dar ze swoich słuchowisk przekazało też Radio Kraków. Wszystkim ofiarodawcom bardzo dziękujemy!

A.K.

Zdjęcia: Adam Walanus

 

comments

Leave a Comment