VII Klubowe Rekolekcje za nami

Myśmy poznali i uwierzyli miłości jaką Bóg ma ku nam (1J 4,16). Na czterech kolejnych konferencjach VII Klubowych Rekolekcji z ks. Adamem Bonieckim mówiliśmy o miłości. Miłości Boga i człowieka. Do domu rekolekcyjnego na warszawskich Bielanach zjechało się blisko 150 osób, w tym wielu klubowiczów z różnych stron Polski.

Każda konferencja zaczynała się od rozważań ks. Adama. Po nich każdy uczestnik mógł się odnieść, podzielić swoim doświadczeniem. Rozpoczęliśmy już w piątek wieczorem, kolejne dwie konferencje odbyły się w sobotę, a ostatnia, czwarta, odbyła się w niedzielę. Nie zabrakło też czasu na modlitwę (jutrznia, nieszpory i codzienne msze święte), a także inne spotkania. 

Szczególnie bogaty był drugi dzień Rekolekcji. Była to bowiem przede wszystkim okazja do świętowania 60-tych urodzin ks. Andrzeja Perzyńskiego, naszego Ojca Założyciela, a także inicjatora Klubowych Rekolekcji. Wiele dobrych życzeń zostało skierowanych do Jubilata i wszystkie oddawały naszą wdzięczność, podziw i radość z Jego obecności wśród nas. Były też pewnego rodzaju świadectwem tego, o czym mówiliśmy na rekolekcjach. Na tę wyjątkową okazję powstał chór, który wykonał Venite a Laudare, a ks. Andrzej otrzymał swój rysunkowy portret. 

Jednak by nie spędzić popołudnia jedynie na świętowaniu, tuż po życzeniach przedstawiciele klubów wymieniali się doświadczeniami oraz nowymi pomysłami na działalność w klubach. To ważne, bo na spotkaniu nie brakowało przedstawicieli nowych klubów.

Gościem tegorocznych rekolekcji była Zuzanna Radzik, która z pasją, imponującą wiedzą i rozeznaniem opowiadała o Kościele św. Pawła i obecności kobiet w tworzeniu i działaniu pierwszych wspólnot chrześcijańskich. Zastanawialiśmy się, co się stało, że z czasem wyeliminowano je z aktywnego życia Kościoła. Zadawaliśmy sobie pytanie jaka jest obecna sytuacja ruchu kobiet w Kościele, jakie mają perspektywy i jak realizują plany swojego powrotu do pełnego uczestnictwa we wspólnotach. To jest nieuniknione i szkoda, że tyle wymaga pracy i tak wiele czasu. Jednak kobiety w Kościele na całym świecie są zdeterminowane by wspólnie i na miarę możliwość swoją pozycje w Kościele zmieniać. Na pewno Sobór Watykański II i zmiana pozycji osób świeckich jest w tym żmudnym procesie bardzo pomocna. Rozmowa wzbudziła wiele emocji i to wcale nie tylko u kobiet.

Kolejny rok, kolejne dobre spotkanie, mądre słowa i żywe emocje naszej rosnącej wspólnoty. VII Rekolekcje Klubów „Tygodnika Powszechnego” z ks. Adamem Bonieckim dobiegły końca. Poniżej notatki z konferencji. Kilka swobodnie zapisanych myśli, które mogą być wspomnieniem, utrwaleniem dla tych, którzy na rekolekcjach byli, pozostałych natomiast być może zachęcą do udziału w kolejnych rekolekcjach, które już za rok, oraz innych klubowych inicjatywach.

Czy można nakazać miłość? Czy można kochać Boga nie widząc Go? – te pytania Benedykta XVI z encykliki Deus Caritas Est cytował ks. Adam. Uczucie istnieje lub nie, miłość może się zmieniać i nigdy nie jest skończona.
Jest doświadczeniem, potrzebuje woli i umysłu. A myśmy uwierzyli miłości, jaką Bóg kieruje do nas. Czyli u podstaw bycia chrześcijaninem jest spotkanie z wydarzeniem, Osobą, co daje nową perspektywę. Jak rozumiemy tą kierowaną do nas miłość, czy potrafimy ją zauważyć i odwzajemnić, lub choćby określić gdy brakuje widzialnego obiektu, Osoby którą jest Bóg?

Przez ustanowienie Eucharystii istnieje możliwość trwałej obecności i zjednoczenia będącego jednocześnie zjednoczeniem z innymi. Stajemy się jednym ciałem dlatego miłość Boga i miłość bliźniego jest naprawdę jednym, i tak staje się widzialna.

Doznajemy miłości drugiego człowieka przez zespoleniem ciała i ducha, eros i agape, które nie dają się nigdy całkowicie oddzielić. Szczęście, troska, poświecenie sa bardziej byciem „dla” niż byciem „z”. Jednak by miłość dawać, trzeba ją również otrzymywać i musi być to bezinteresowne i wybaczające. Bóg nie nakazuje nam uczucia, którego nie możemy w sobie wzbudzić tylko pokazuje to, którym nas obdarza. Miłość bliźniego jest zakorzeniona w Bogu i urzeczywistnia się począwszy od wspólnoty lokalnej, przez Kościół, do bardziej globalnego wymiaru. Posługa miłości jest w wewnętrznej naturze Kościoła i nie może być oddzielona od głoszenia słowa Bożego ani sprawowania Sakramentów
Caritas nie jest rodzajem opieki społecznej ale leży w naturze Kościoła, jest niezbędnym wyrazem jego istoty i musi wykracza poza jego granice, caritas – agape „gdybym miłości nie miał….” .Tak mówił do nas ks. Adam.

Lecz czym jest miłość, której uwierzyliśmy? Jak ją rozumiemy w naszym codziennym życiu, i jak praktykujemy?
Czym jest związek sakramentalny, co nam daje i jak to odczuwamy. Czy jest darem czy zobowiązaniem, na czym polega i czemu służy jego nierozerwalność?
O tym mówiliśmy my sami i były to świadectwa bardzo emocjonalne i osobiste.
Jak rozumiemy troiste zadanie Kościoła; głoszenie Słowa , sprawowanie Sakramentów i posługę miłości. Czy Kościół jest rodziną Bożą w której czujemy że nie brakuje nam niczego co konieczne? Jak wygląda nasze zespolenie z Kościołem?
„Tak wiec trwają wiara nadzieja miłość- te trzy;
z nich zaś największa jest miłość „( Hymn o miłości 1 Kor 13)

 

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.