Wspólne czytanie „Po co Kościół” w Trójmieście

We wtorek, 7 maja 2019 r. w Klubie „Tygodnika Powszechnego” Trójmiasto odbyło się pierwsze czytanie książki ks. Grzegorza Strzelczyka „Po co Kościół”. Piszę „pierwsze”, ponieważ wszyscy odczuliśmy potrzebę dalszej rozmowy. Chcemy o kościele rozmawiać, bo jest dla nas ważny. To była trudna rozmowa.

sdr

Prof. Józef Majewski, który spotkanie poprowadził, zaczął od przytoczenia zdania Jana Pawła II, który mówił o gaworzeniu w Kościele. Wiara jest zbudowana na tym gaworzeniu. Trzeba jednak to słowo właściwie zrozumieć. Wynika ono z ogromnej pokory.

Co to znaczy zatem gaworzyć w Kościele? Dlaczego rozmowa o Bogu, o wierze to gaworzenie? Bo nasze pojęcie o Bogu jest ograniczone, nasze słowa też są ograniczone. Nie mamy do czynienia z czystym słowem Boga. Słowo Boże przychodzi do nas w ludzkim słowie. To tylko ludzkie słowo.

Liturgia też jest gaworzeniem. Ona powstała z czytania Biblii. Jest czytaniem Biblii. Liturgia ma swoje blaski i cienie. Bez niej nie można jednak oddychać.

Po co nam więc Kościół gaworzący? Może w ogóle go nie potrzebujemy?

Ks. Strzelczyk odpowiada, że Kościół musi być, że bez Niego nie można, bo jest on „znakiem i narzędziem wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem i jedności całego rodzaju ludzkiego”. To zdanie, pochodzące z soborowej konstytucji o Kościele „Lumen gentium”, wydaje się kluczowe dla rozumienia wypowiedzi ks. Strzelczyka. Kościół, którego powołaniem jest przedłużenie misji Chrystusa, ma być w świecie odbiciem Boga Pantokratora,  czy Boga Sługi?

Wiele tu pytań i wiele odpowiedzi. Rozmowa o Kościele nie należy do łatwych, zwłaszcza w kontekście filmu „Kler” czy, przede wszystkim, dokumentu braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu”. Dyskusja trwa…

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.