Poetka Krystyna Lenkowska w Rzeszowie

Emily Dickinson, amerykańska poetka postromantyczna, jest od lat jednym z najchętniej czytanych poetów świata. Twierdziła, że poezja jest nieodwołalnym darem. Ten cudowny dar posiada Krystyna Lenkowska, także poetka i tłumaczka wierszy Dickinson. Krystynę Lenkowską gościliśmy ostatnio w Klubie „Tygodnika Powszechnego” w Rzeszowie. We wstępie do książki „Jest pewien ukos światła” (wydawnictwo @Officyna) napisała: „Podobno tłumacz musi się zakochać w umyśle poety, aby poświęcić ogrom czasu jego emocjom i myślom i przełożyć je na własny język możliwie najżarliwiej. A własny język powinno się rozumieć nie tylko jako język rodzimy, ale też język tłumaczowi współczesny, w jakim sam myśli i którym mówi na co dzień; naturalny, niearchaiczny, nieupozorowany na epokę nieznaną mu z autopsji. Zachwyt tłumacza poezji i jego sztuka przekładu mogą zastąpić, skompensować myśli i formy „zagubione w przekładzie”. Bo przekładanie poezji nie jest aktem w najwyższym stopniu twórczym, nie jest też samotnym, ponieważ otwiera się na współpracę z mistrzem. Umysł Dickinson wydaje się mózgiem, sercem, duszą i dodatkowym zmysłem w jednym. A każde z nich służy, szczerej do bólu, ekspansji uczuć, choćby przesłanie zabrzmiało grzesznie, makabrycznie lub bluźnierczo”.

Emil Cioran kiedyś napisał … „wszystkich poetów oddałbym za Emily Dickinson”. My też wszystkich poetów oddalibyśmy za ten jeden wieczór, w którym pani Krystyna i jej wnuczka Blanka czytały wiersze wielkiej Emily.
Wielkie dzięki p. Krystynie, dziękujemy Blance i Waldemarowi Lenkowskiemu za zdjęcia. To był cudowny wieczór.

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.