Po lekturze książki „Po co Kościół”

Pytanie „Po co Kościół?” jest równie stare jak sam Kościół i nie da się na nie odpowiedzieć raz na zawsze. Kolejne pokolenia chrześcijan zadają i muszą zadawać je od nowa, aby – z jednej strony – w pełni zrozumieć ponadczasowy wymiar Kościoła jako znaku odsyłającego do przestrzeni zbawienia, a jednocześnie przestrzeni, w której „zbawienie faktycznie się dokonuje” (Grzegorz Strzelczyk, Po co Kościół, str. 11), a z drugiej określić aktualny wymiar Kościoła jako wspólnoty, która realizuje się w danej rzeczywistości poprzez swoich poszczególnych członków i instytucje.

W drugiej dekadzie XXI w. na dokładnie tak zadane pytanie o rolę Kościoła starają się odpowiedzieć ks. Grzegorz Strzelczyk swoją książką pod tytułem „Po co Kościół?”, wydaną w 2018 r. jako tom 342. Biblioteki „Więzi”, oraz o. Maciej Zięba OP cyklem konferencji również zatytułowanych „Po co Kościół?”, wygłoszonych w ramach spotkań „Wymiary Wiary” w Centralnym Ośrodku Duszpasterstw Akademickich „Maciejówka” we Wrocławiu, których nagrania zostały opublikowane przez Fundację Mathesianum w 2017 r. Z pozoru niewiele łączy te dwie pozycje, jeśli nie liczyć identycznie brzmiącego tytułu. O. Zięba w trakcie trzech konferencji, zaplanowanych jako części jednej całości, analizuje rolę Kościoła postrzeganą z perspektywy jednostki, wspólnoty wierzących oraz świata zewnętrznego. Odwołując się do licznych cytatów, pokazuje, że ludzie Kościoła od początku chrześcijaństwa mierzyli się z tymi samymi problemami, które nurtują nas blisko trzy tysiące lat później, i że „każde czasy są trudne, nie ma łatwych czasów, tylko są inaczej trudne”. Wymowę jego rozważań dobrze oddają dwa cytaty zaczerpnięte z samych konferencji: „Jeden chrześcijanin to żaden chrześcijanin, musi być wspólnota” oraz „Dopiero gdy wyjdziesz z domu dostrzegasz, ile wartościowych rzeczy otrzymałeś od najbliższych, jak wiele piękna wydarzyło się dzięki temu, że byliście razem”. 

Książka ks. Strzelczyka to z kolei zbiór siedmiu tekstów opublikowanych wcześniej na łamach „Więzi” w okresie od 2009 do 2016 r. W każdym z rozdziałów autor komentuje inny aspekt istotny dla funkcjonowania Kościoła w czasach nam współczesnych. Podejmuje bardzo szeroki zakres tematów – od specyfiki teologicznego spojrzenia na świat czy próby odpowiedzi na pytanie, dlaczego w czasach płynnej nowoczesności ludzie nadal potrzebują zbawienia, aż po refleksje na temat narodu bądź miejsca kobiet w Kościele. Wszystkie swoje rozważania prowadzi z punktu widzenia teologa, ale w sposób przystępny dla osób bez przygotowania teologicznego, co czyni je tym bardziej wartościowymi dla czytelnika. Szkoda, że na potrzeby wydania książkowego autor nie opatrzył swojego zbioru wstępem lub posłowiem, w którym wyjaśniłby, dlaczego akurat te, a nie inne teksty znalazły się w zbiorze, i według jakiego klucza zostały w nim ułożone. Bez takich dodatkowych informacji, chyba lepiej czytać i omawiać poszczególne rozdziały oddzielnie, czyli tak, jak robiliśmy to podczas kolejnych spotkań co tydzień lub co kilka tygodni. Kolejne teksty różnią się bowiem pomiędzy sobą nie tylko pod względem okoliczności i czasu powstania, tematyki, ale także charakteru i głębi refleksji (od impresji na temat pokus, przed jakimi staje Kościół, po analizę teologii narodu opatrzoną przypisami bibliograficznymi).

Chociaż wyżej opisane pozycje są od siebie tak bardzo odległe pod względem podejścia do zasadniczego pytania, „Po co Kościół?”, łączy je to, że obie można traktować jako świadectwa, wyraz indywidualnych przemyśleń, a jednocześnie wskazówki do dalszych własnych rozważań i dyskusji.

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.