Czy burzenie kościoła jest szansą dla Kościoła?

17 maja 2019 r. Klub „Tygodnika Powszechnego” w Rzeszowie zorganizował w auli klasztoru Ojców Dominikanów spotkanie, w którym uczestniczyli ojciec prof. Jan Maria Kłoczowski i prof. Piotr Augustyniak spotkanie prowadził Grzegorz Boratyn. Spotkanie którego tytuł brzmiał; „Czy burzenie kościoła jest szansą dla Kościoła?” toczyło się wokół najnowszej książki Piotra Augustyniaka „Wyspiański, burzenie polskiego kościoła”.

Oto niektóre myśli i pytania, które pojawiły się w czasie spotkania.

Jeśli przyjąć, że polskie społeczeństwo, niepodległe politycznie od 30 lat, nie zdołało jak dotąd tak naprawdę wyzwolić się mentalnie i duchowo, w jakim momencie znajdujemy się obecnie? Czy jest dziś szansa na realne przebudzenie Polaków, czy skazani jesteśmy na pogłębiający się społeczny regres? Co napędza nasze życie społeczno-kulturowe, doprowadzając do erupcji nienawiści? Tragiczna i mroczna narodowa przeszłość, czy „pedagogika wstydu”? W kościele jakich wyobrażeń i przesądów jesteśmy dziś zamknięci, i jaki związek ma z tym polski katolicyzm? Jak burzyć ten kościół, żeby uzdrowić polskie społeczeństwo? Czy i jakie miejsce będzie w nim dla wiary i Kościoła?

Tak zwana dobra zmiana wywołała erupcję stłumionej energii i wzmożonej tożsamościowej aktywności. Wciąż jednak nie możemy wyzwolić się z oków trywialnego romantyzmu. Dlaczego nie potrafimy zburzyć kościoła skamieniałej myśli, tradycji i historii? W dramacie „Wyzwolenie” Stanisław Wyspiański dobrze nazywa te nasze lęki, uprzedzenia i absurdalne zachowania, które hamują rozwój i skazują nas na stagnację.

Prof. Augustyniak usiłował udowodnić, że uniwersalna myśl Wyspiańskiego może stać się remedium na społeczny impas.

Pojawiło się też pytanie, czy to, co się wydarzyło w Polsce po ukazaniu się dokumentu braci Sekielskich i zdominowało rozmowę, to początek jakiegoś dłuższego procesu wyzwolenia? Czy patrzymy dziś na społeczne przebudzenie Polaków?

Wydaje się, że po spotkaniu mamy jeszcze więcej pytań.

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.