Bravo: wyjść z logiki plemiennej wojny – postawa „Tygodnika Powszechnego” w roku wyborczym

Nikomu, kto czyta rubrykę poświęconą wydarzeniom w kraju lub felieton nie-tylko-kulinarny, nie trzeba red. Pawła Bravo przedstawiać. Może warto tylko wspomnieć, że swą działalność publiczną rozpoczął jako asystent rzecznika prasowego Solidarności przy Okrągłym Stole, by nabierając szlifów dziennikarskich w świecie radia i prasy, objąć stanowisko kierownika działu krajowego „Tygodnika Powszechnego”. Dziś anonsujemy temat trudny, niezmiernie ważny dla naszego życia publicznego, a może nawet decydujący o polskiej racji stanu i narodowym bycie na kilkadziesiąt kolejnych lat, a mianowicie rolę mediów publicznych, w tym „Tygodnika Powszechnego”, w kształtowaniu świadomości obywatelskiej w roku wyborów do Parlamentu Europejskiego i parlamentu krajowego. Co stawiać na pierwszym planie jako demokratyczne imponderabilium, jak przekonywać nieprzekonanych, jak uświadamiać rzeszom społecznym wartość państwa prawa z jednej strony, a zagrożenia wynikające z systemów antydemokratycznych z drugiej? Nawiązując do retoryki kulinarnej, można opisany temat przyrównać do gorącego kartofla z papryczką chili skropionego witaminą D. Jak serwować owo danie, jak je przełknąć, jak zaczerpnąć z niego życiową energię?

Zapraszamy do Klubu Pracowników Politechniki Śląskiej (ul. Banacha 3) w poniedziałek, 8 kwietnia 2019 r., o godz. 18:00.

Fot. Adam Walanus

 

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.