Syndrom gotowanej żaby, czyli rzecz o Polkach i Polakach przybywających do Niemiec po 2011 roku oraz ich sytuacji

To już truizm, że do Niemiec corocznie przybywa wiele tysięcy Polaków. Nie jest jednak aż tak powszechnie wiadomo, iż ich sytuacja w wielu obszarach życia wymaga poprawy. O tym właśnie na majowym spotkaniu Berlińskiego Klubu „Tygodnika Powszechnego” mówić będzie dr Kamila Schöll-Mazurek, autorka książki „Między polityką polonijną a polityką integracyjną. Sytuacja najnowszych migrantów zarobkowych z Polski w Niemczech po 2011 roku”. Do wysłuchania prelekcji na ww. temat, jak i do udziału w dyskusji zapraszamy serdecznie 3. maja o godz. 19:00 do klasztoru oo. dominikanów (Oldenburger Str. 46, 10551 Berlin-Moabit).

Autorka wyodrębniła sześć obszarów, w których widoczne są braki działania polskiej i niemieckiej polityki wobec Polaków przybyłych po 2011 roku do Niemiec, jak również całej społeczności polskiej w Niemczech. Przejawy niedociągnięć i zbyt niskiego zaangażowania widoczne są w obszarze edukacji, sytuacji osób na rynku pracy, dostępie do nauki we własnym języku, w obszarze bezpieczeństwa socjalnego, samoorganizacji struktur czy włączeniu w niemieckie społeczeństwo. Sami Polacy nie interesując się zbytnio swoją sytuacją, są jak owa żaba włożona do garnka z ciepła wodą. W syndromie gotowanej żaby mowa jest o tym, że żaba włożona do gorącej wody ucieka, ale w garnku z ciepła wodą zostaje i na wolnym gazie może zostać ugotowana. Czy można zaryzykować stwierdzenie, iż podobnie rzecz się dzieje z Polakami w Niemczech? Czy nie jest tak, że nie martwią się o swoją przyszłość w tym kraju i liczą na powrót do ojczystego kraju a po kilkunastu, kilkudziesięciu latach okazuje się, że zostają w Niemczech niezakorzenieni, bez wywalczonych praw w różnych obszarach życia w „drugiej ojczyźnie”,  na boku życia publicznego, bo zawsze wydawało im się, że nie muszą lub nie mają prawa w nim uczestniczyć? Jak to jest z nami na emigracji w XXI wieku? Zapraszamy do dyskusji. 

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.