Klub na kwarantannie- nowoczesna architektura kościołów

Klub warszawski po raz kolejny spotkał się w sobotni wieczór online, by tym razem porozmawiać o współczesnej architekturze kościołów. Naszym przewodnikiem był Rafał Wójcik, architekt i pasjonat architektury nowoczesnej.

Jak pojawiła się nowoczesna architektura kościołów, czego była wyrazem i jakie były intencje  twórców, którzy pragnęli przełamać odwieczny kanon budowania świątyń; co doprowadziło do tych zmian?


Modernizm to zmiana myślenia o sztuce i próba oddania racji funkcjonalności, ale chyba nie tylko. To również  poszukiwanie przestrzeni, gdzie mogłoby realizować się nowe podejście do teologicznego sacrum, potrzeba wyciszenia w coraz głośniejszym świecie, opanowania emocji; potrzeba, by świątynie nie dominowały już nad naszym życiem, krajobrazem,  a zaczęły z nim harmonizować

Jak zatem realizowały się te potrzeby i jakimi drogami podążała wyobraźnia, organizując przestrzeń sprzyjającą duchowym potrzebom człowieka. O tym opowiadał nam Rafał Wójcik w  swojej prezentacji inicjującej rozmowę o współczesnej architekturze kościołów. Było to drugie spotkanie klubu warszawskiego online.

Minimalizm, przestrzeń, światło oraz wkomponowanie w krajobraz zaczęły dominować w nowoczesnej architekturze sakralnej. Wyczucie piękna, harmonii, estetyki  było łączone z często symbolicznym znaczeniem miejsc lub wydarzeniem z tym miejscem związanym. Wizja artystyczni niosąca przesłanie, opowiadała jakąś historię inicjacji duchowej i zmuszała do pójścia jej śladem zamkniętym w detalu lub symbolu, by się oderwać od zewnętrznego świata i móc zatopić w kontemplacji, zastanowieniu, otworzyć na sferę duchową.

Tak mniej więcej wyglądała nasza wędrówka po niektórych obiektach architektury sakralnej i była to podróż fascynująca. Rozmawialiśmy o tym, czym jest dla nas przestrzeń, w której się zamykamy z naszymi duchowymi przeżyciami i potrzebami, jak się w niej odnajdujemy i co pozwała nam osiągnąć stan wewnętrznego spokoju i skupienia. Mówiliśmy też o przemożnej potrzebie nadmiaru,  która towarzyszy krzykliwej duchowości, bezmiarowi kiczu i niefunkcjonalnym wnętrzom w fali budowanych współcześnie kościołów. To  budowanie jest  jak krzyk, wyzwanie takich czy innych czasów.

Budowla jest pewnego rodzaju zwierciadłem duszy architekta, ale myśl, która mu przyświeca powinna zawsze zwracać się ku drugiemu człowiekowi i jego potrzebom, a nie je zagłuszać, by ludzkie ciało, wchodząc w tę przestrzeń, otwierało się na sferę duchową i przystosowywało do medytacji. To piękne zdania, którymi Rafał zakończył nasze spotkanie.

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Dodaj komentarz