Posted on: 21 września 2013 Posted by: Alina Wóycicka Comments: 6

Czym jest sakrament pojednania zwany popularnie spowiedzią. Jak go rozumieć i jak był rozumiany w przeszłości- zwłaszcza w pierwszych wiekach chrześcijaństwa?

Podczas rekolekcyjnych spotkań klubowych ks. Adam Boniecki wspomniał, że sakrament ten ma długą historię, oraz, że rozumienie pokuty zmieniało się w kościele ciągu wieków. Kościół, bowiem, chociaż otrzymał już pełnię objawienia, jw. Słowie Bożym i Tradycji, jednak wciąż jest w drodze, w której w sposób coraz bardziej doskonały odczytuje wielkość otrzymanego daru.

W Biblii znajdujemy szereg tekstów ukazujących pełną miłości postawę Stwórcy do człowieka, uwikłanego w grzech, gdy w przeprasza on Boga i okazuje skruchę, oraz podejmuje dzieło naprawy życia.. W tekście Ezechiela czytamy:

A jeśliby występny porzucił wszystkie swoje grzechy, które popełnił, a strzegł wszystkich moich ustaw i postępował według prawa i sprawiedliwości, żyć będzie a nie umrze; nie będą mu poczytane wszystkie grzechy, jakie popełnił, lecz będzie żył dzięki sprawiedliwości, z jaką postępował. Czyż tak bardzo zależy mi na śmierci występnego-wyrocznia Pana Boga- a nie raczej na tym- by się nawrócił i żył?”(Ez.18,21-23).

W Izraelu wiara w moc Bożego przebaczenia była i jest bardzo żywa.Ze szczególną mocą prawda ta jest wspominana i przeżywana w czasie liturgicznej wieczerzy paschalnej celebrowanej rokrocznie w święto Paschy- kiedy spoczywa się baranka paschalnego, wspominając tego baranka którego krew, przed wiekami uchroniła żydów w Egipcie i umożliwiła im wyjście ku ziemi obiecanej.

Wejście na drogę nawrócenia wprowadza grzesznika w krąg Bożego swiatla. Ukazuje to obrzęd sprawowany na początku wieczerzy paschalnej gdy kobieta, matka rodziny zapala szabasowe świece i wykonuje nad płomieniem gest oddzielający symbolicznie przestrzeń światła od przestrzeni ciemności. Dopiero po symbolicznym wydzieleniu strefy światła można zasiąść do uroczystego posiłku, uczty spożywanej w łączności duchowej z całą społecznością Izraela

.

Wśród wielu dróg i sytuacji, w których człowiek spotyka Boga, droga chrześcijańska jest drogą szczególną. Chrześcijanin to człowiek wybrany przez Boga i zaproszony do wspólnoty, w której Bóg złożył pełnię objawienia. W tej wspólnocie jaką jest kościół , człowiek spotyka się z Bogiem w sposób szczególny, w Słowie i Sakramentach. Jest przez Boga zaproszony i powołany by uczestniczyć, jako żywy świadek w życiu wspólnoty, bo przez jej posługę, płynie zbawcza łaska dla świata. Z tej racji podwójnym zadaniem chrześcijanina, jest życie i wzrastanie w udzielonym mu darze szczególnej więzi z Bogiem( łaski uświęcającej), oraz we wspólnocie kościoła.

Dwa zadania wyznaczają też dwie drogi, dwie równoległe płaszczyzny dalszej refleksji o Sakramencie Pojednania Jedna to osobista więź z Bogiem, druga realizowanie żywego uczestnictwo we wspólnocie Ludu Bożego.

Mówiąc o pojednaniu trzeba najpierw mieć na uwadze, że sakramenty, które wprowadzają człowieka w życie chrześcijańskie , zwane Sakramentami Inicjacji Chrześcijańskiej to: Chrzest, Bierzmowanie i Eucharystia,1 Przez przyjęcie ich stajemy się żywą świątynią Ducha Świętego, otrzymujemy odpuszczenie grzechu pierworodnego i wszystkich grzechów przed chrztem popełnionych. Eucharystia podtrzymuje i pomnaża w nas życie Boże. Dla chrześcijan pierwszych wieków przejście przez formację katechumenalną, uwieńczoną przyjęciem sakramentów, inicjacji podczas Wigilii Paschalnej było wprowadzeniem w rzeczywistość szczególnej bliskości z Bogiem. Codzienna modlitwa, uczestniczenie w niedzielnej Eucharystii, życie w miłującej się wspólnocie pozwalało wiernym pierwszych gmin trwać w łasce i wzrastać w wierze. Wiara wielu z nich była tak silna, że nie wahali się, podczas prześladowań, świadczyć o Chrystusie ofiarą ze swojego życia.

Uczestnictwo w Eucharystii miało i ma nadal doniosłe znaczenie także w zakresie pojednania człowieka z Bogiem. Eucharystia jest wypełnieniem celebracji żydowskiej uczty paschalnej, a właśnie „celebracja żydowskiej Paschy miała podwójne znaczenie: wyzwolenie z niewoli grzechu oraz potwierdzenie i pogłębienie wspólnoty, (komunii) z Bogiem.”2 Uczta ta była i jest celebrowana jako upamiętnienie wyzwolenia Izraela z niewoli i przejścia do Ziemi Obiecanej. Podczas spożywania Wieczerzy Paschalnej pije się cztery kielichy wina dla upamiętnienia czterech etapów wyzwolenia Narodu Wybranego z niewoli egipskiej. Przypominane są wtedy cztery wersety z Księgi Wyjścia:

Uwolnię was od jarzma egipskiego”- pierwszy kielich

Wybawię was z niewoli”- drugi kielich

Wyswobodzę was wyciągniętym ramieniem i przez surowe kary”- trzeci kielich

Wezmę was sobie za swój lud” czwarty kielich3

W obrzędzie tym ukazana jest prawda ,o tym, że wybawienie z grzechu prowadzi każdego ku wspólnocie z innym.

W homiliach Paschalnych, głoszonych, w Świętą Noc Zmartwychwstania przypominano tą prawdę z całą mocą. Oto fragment homilii Paschalnej głoszonej przez Melitona wielkiego teologa z II wieku chrześcijaństwa.

„Wiele innych także rzeczy głosili liczni prorocy zapowiadając tajemnicę Paschy, którą jest Jezus Chrystus.(…) On, bowiem, prowadzony jak baranek i owca złożona na ofiarę wykupił nas ze służby tego świata. jak z ziemi egipskiej.

On to wyprowadził nas z niewoli na wolność, z ciemności na światło, ze śmierci do życia, z tyranii do wiecznego królowania. I uczynił nas nowymi kapłanami i ludem wybranym wiecznym. On jest Paschą naszego zbawienia”.4

. Wierzono i tak jest do dnia dzisiejszego, że owocny udział wiernych w sprawowanej przez wspólnotę Eucharystii wyzwala z grzechów, oczywiście tylko

z tych, których popełnienie nie powoduje zerwania więzi ze wspólnotą kościoła.5 Waga zachowania pełnej więzi każdego uczestnika ze wspólnotą celebrującą Eucharystię, oraz więzi uczestników między sobą była tak wielka, że naruszenie jej stanowiło poważną winę wobec Boga. Św. Paweł wielokrotnie o tym pisał, piętnując w swych listach wykroczenia przeciw jedności wiernych, których dopuszczali się uczestnicy zebrani by sprawować Eucharystię. zwłaszcza w Koryncie.6 Warto tu przypomnieć, że na początku mszy świętej my także modlimy się o odpuszczenie grzechów, we wspólnocie przepraszamy Boga za nasze winy, później przekazujemy sobie znak pokoju, i dopiero wtedy przyjmujemy Ciało i Krew Chrystusa, ofiarowane na krzyżu za grzechy całego świata.

W pierwotnym kościele żywe były ponadto praktyki pokutne; podejmowania dobrowolnego postu, uczynki miłosierdzia, nabożeństwa i modlitwy przebłagalne. Prosząc Boga o przebaczenie dbano też o to by samemu być w gotowości do przebaczenia wszystkim, którzy zawinili przeciwko nam. Gdy w chrześcijaństwie, rozwijal się ruch monastyczny praktyka długich postów i innych praktyk pokutnych stała się integralną częścią życia wielu klasztorów. W jednej z najstarszych reguł życia mniszego. regule benedyktyńskiej, znajdujemy taki przepis „Od Zielonych Świąt i przez całe lato (bracia),niech poszczą w środę i piątek do godziny dziewiątej , jeśli nie ma prac rolnych lub nadmiernych upałów. W inne dni niech jadają o szóstej. Tę godzinę szóstą utrzymują jako porę obiadu(…), Niech tak wszystko miarkują aby i dusze były zbawione i aby bracia spełniali swe obowiązki bez powodu do usprawiedliwionego szemrania7 O wadze modlitwy, szczególnie wspólnej znajdujemy takie pouczenie:” W bezinteresownej, swobodnej modlitwie przed Bogiem ujawnia się istota powołania chrześcijańskiego: pierwszeństwo bytu przed działaniem, prymatu ducha przed materią’.8 Autor reguły święty Benedykt wśród szczególnie ważnych praktyk budujących życie chrześcijanina zali celebrowanie Eucharysti i Liturgi Godzin. Te ważne praktyki, trochę przez nas zapominane i lekceważone, w życiu pierwszych chrześcijan odgrywały bardzo dużą rolę. Warto powrócić do ich praktykowania..-

Władza odpuszczania grzechów w kościele

Czy kościół ma naprawdę władze odpuszczania grzechów? Czy w moim kontakcie z Bogiem pośrednictwo kościoła księży, jest w ogóle konieczne? W dobie gdy wielu chrześcijan rozczarowanych czy zniechęconych działalnością księży, szczególnie zaangażowaniem politycznym , wybiera drogę Bóg-tak- Kościół nie, pytanie to na nowo nabiera aktualności. na Autorzy traktatu o sakramentach9, omawiając tą sprawę wskazują na trzy teksty Nowego Testamentu. :Ewangelia wg św. Mateusz (9,6-8;16,17-19;18,15-18;) Przyjrzyjmy się bliżej tym tekstom.

Ale żebyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów –wtedy mówi paralitykowi;- Wstawszy weź twoje łóżko i idź do domu twego, i powstawszy, poszedł do swego domu. Tłumy które to widziały, ogarnęła bojaźń i wielbiły Boga, który dał taką władzę ludziom” (Mt. 9,6-8 )

Prawda o tym, że człowiek może działać mocą Bożą była Izraelitom znana od dawna. Przez wieki Prorocy głosili naukę i dokonywali wielkich rzeczy w Izraelu działając mocą Bożą z Jego mandatu. Jednak żaden z nich nie odpuszczał grzechów. Dopiero Jezus objawia taką moc i czyni to publicznie we wspólnocie złożonej z przedstawicieli Narodu Wybranego.

Drugi z tekstów mówi o przekazaniu Piotrowi władzy kluczy. Całe wydarzenie rozgrywa się we wspólnocie uczniów Jezusowi najbliższych.

Trzeci z tekstów ma już jednoznaczne odniesienie do wspólnoty Kościoła , której Jezus zlecił misję jednania Oto wspomniane wersety

„Jeśli zgrzeszy przeciwko tobie brat twój, idź, upomnij go. Jeśli cię posłucha pozyskałeś brata swego. A jeśli nie posłucha, weź ze sobą jednego lub dwóch, aby na zeznaniu dwóch lub trzech świadków opierała się cała sprawa. Jeśli i ich nie posłucha donieś kościołowi. (…) Amen, amen mówię wam, cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, i cokolwiek rozwiążecie na ziemi będzie rozwiązane w niebie”.(Mt. 18,16-18)

Chociaż władza odpuszczania na ziemi grzechów powierzona została i ich następcom apostołom to działają oni w łączności ze swoim biskupem wewnątrz wspólnoty kościoła i z Jego mandatu W j dziele jednania człowieka z Bogiem i ludzi między sobą ma też udział cała wspólnota kościoła. Także każdy z nas ma zlecone zadanie, głównie mamy obdarzać przebaczeniem tych z pośród braci, którzy zgrzeszyli przeciw nam..

Początkowo nie było kościele praktyki udzielania sakramentu pokuty w formie jaką znamy dzisiaj. Chociaż kościół, od początku swego istnienia, obdarzony był władzą rozgrzeszania uważano, że publiczna pokuta jest konieczna tylko w wypadku popełnienia najcięższych przestępstw, takich-, które wykluczały wiernego ze wspólnoty kościoła. Lista tych najcięższych grzechów nie była długą. Należały do niej: bałwochwalstwo, cudzołóstwo, nierząd, fałszywe świadectwo, oszczerstwo. W połowie trzeciego wieku, za rządów cesarza Decjusza, gdy chrześcijanie zostali poddani okrutnym prześladowaniom, do katalogu grzechów doszło jeszcze zaparcie się wiary. Za takie przewinienia wymagano surowej, publicznej pokuty, którą można było odprawić tylko jeden raz w życiu. Kierowano się przeświadczeniem, że pokuta jest „jakby ponownym chrztem, i podobnie jak chrzest można ją odprawiać tylko jeden raz. Była to pokuta bardzo ciężka Według opisu, jaki zostawił nam Tertulian

„ Jest to spowiedź, w której grzechy nasze Panu wyznajemy, nie dla tego jakoby 0o nich nie wiedział, lecz by przygotować przez wyznanie zadośćuczynienie; bo z wyznania rodzi się pokuta, a pokuta czyni Boga łagodnym. Dlatego spowiedź jest p przygotowaniem dla człowieka by rzucił się na ziemię, by się upokorzył, okazując przy tym zmianę, zjednująca miłosierdzie(…). W worku i popiele leżeć, ciało mieć w brudzie i zaniedbaniu, ducha w smutku i żałobie pognębić.(…)pożywienie i napój bez przypraw spożywać(…) często zaś modlitwy swoje postami wzmacniać, jęczeć płakać w wołać w dzień i w noc do Pana swego

Ta, nieco przerażająca pokuta trwała najczęściej kilka lat i mogła być praktykowana tylko jeden raz w życiu. W czasie jej trwania chrześcijanin nie mógł przyjmować komunii świętej.. Miał pozostawać w tym stanie tak długo, nawet parę lat, aż do czasu gdy biskup nałoży na niego ręce i wypowiadając słowa rozgrzeszenia przywróci do wspólnoty ..Zasada jednorazowości była praktykowana w kościele aż do VI wieku.

„Lapsi” Początek nowego spojrzenia na sprawę pokuty

Za czasów cesarza Decjusza, (połowa III wieku), w wyniku okrutnych prześladowań niektórzy chrześcijanie wyparli się swojej wiary. Takich chrześcijan określano słowem „lapsi-upadli”. W tej nowej bardzo trudnej dla chrześcijan sytuacji , rozgorzał spór dotyczący możliwości przywrócenia upadłych do wspólnoty kościelnej. W sporze jaki ta sprawa wywołała zwyciężył pogląd dwu świętych biskupów Cypriana i papieża Korneliusza. W kościele zwyciężył pogląd, że Miłosierdzie Boże jest większe niż nawet największe grzechy, a jedynie zatwardziałość grzesznika może stanąć mu na przeszkodzie. Warto tu zauważyć, że w dzisiejszych niełatwych dla chrześcijan czasach, prawda o Miłosierdziu Bożym przypomniana przez Siostrę Faustynę i Jana Pawla II rozbrzmiewa z nową mocą.

Praktyka podejmowania wielokrotnej pokuty, , pojawiła się w IV wieku początkowo w klasztorach w Irlandii. Szybkie rozprzestrzenianie się tej praktyki, wywołało początkowo sprzeciwy biskupów. którzy, na synodzie w Toledo(589r) uznali tą praktykę za ohydną i arogancką.10 Mimo tego sprzeciwu praktyka wielokrotnej pokuty szybko się rozprzestrzeniała i od VIII wieku była już powszechnie stosowana .

Wraz z rozpowszechnianiem się spowiedzi pojawił się problem ujednolicenia nasłanych kar11 w przypadku popełniania tych samych lub podobnych przestępstw przez członków różnych lokalnych wspólnot. Starano się temu zaradzić poprzez wprowadzenie Ksiąg Penitencjarnych, swoistych katalogów grzechów i kar, jakie należało nałożyć na penitenta. Ciekawe, że różnicowano wielkość nałożonej kary w zależności od tego czy grzech popełnił duchowny czy osoba świecka. Dla duchownych kary były znacząco wyższe. Zachowano też pierwotną regułę udzielania rozgrzeszenia dopiero po wypełnieniu przez penitenta nałożonej pokuty Z tej racji penitent odwiedzał kapłana dwukrotnie: raz by wyznać winy powtórnie by otrzymać rozgrzeszenie. Jedynie w wypadku zagrażającej śmierci udzielano rozgrzeszenia bezpośrednio po wyznaniu grzechów.

Wprowadzenie katalogów, chociaż porządkowało problem rozmiaru nakładanej kary, lecz jednocześnie ograniczało bardziej indywidualne rozeznanie i uwzględnianie indywidualnego kontekstu w jakim doszło do wykroczenia. Wydaje się, że przy takiej, mocno jurydycznej formie, ograniczało indywidualne podejście do problemów penitenta w tym kierownictwo duchowe. (inna sprawa, czy wszyscy duchowni byli do takiej roli przygotowani?). Było też powodem wielu nadużyć zwłaszcza w zakresie wypełniania coraz bardziej symbolicznej pokuty12 Wydaje się, że w tamtych czasach, nie było jednolitych studiów przygotowujących kandydatów do stanu duchownego,13 takie porządkowe przepisy były konieczne..

W 1215 roku,uchwała Soboru Laterańskiego wprowadzono, dla wszystkich wiernych, obowiązek odbywania spowiedzi, przed wlasnym kaplanem raz do roku. pod sankcją pozbawienia prawa wchodzenia do kościoła dla wszystkich, którzy nie dopełnili tego obowiązku. Znana nam do dziś praktyka kartek „do spowiedzi”, ma jak się okazuje bardzo odległe czasowo korzenie. Wykonanie tego przepisu okazalo się trudne nie tylko dla penitentów lecz także dla szafarzy, którzy stanęli przed koniecznością wysłuchania w krótkim czasie wielu wiernych. Nieco wcześniej, bo już w XII wieku nasilono badania teologii tego sakramentu. Tu przyczynił się bardzośw. Tomasz z Akwenu, który dociekania swoje rozwinął w oparciu o filozofię Arystotelesa. Uwieńczeniem pracy teologów średniowiecznych był dekret o pokucie uchwalony na XV sesji ( Soboru Trydenckiego W dwu pierwszych rozdziałach tego dekretu znajdujemy stwierdzenie, że pokuta jest osobnym od chrztu sakramentem, ustanowionym przez Chrystusa. (Rozdział III), W dekrecie tym znajdujemy

pierwszy całościowy wykład nauki kościoła o tym sakramencie..14. 15

Dore usposobienie, chęć naprawy życia, żal za popełnione, winy i szczere przyznanie się do błędów, to najważniejsze elementy sakramentu którego owocami są pojednanie z Bogiem i Współnotą Kościelną oraz wzrost życia duchowego. Takie rozumienie sakramentu występuje we wszystkich kościołach chrześcijańskich przy róznym akcentowaniu ważności każdego z nich. W Kościołach wschodnich najbardziej akcentowany jest aspekt leczniczy sakramentu. Zdaniem wybitnego teologa wschodniego Paula Evdokimowa zadaniem ojca duchownego jest znalezienie dla penitenta skutecznego lekarstwa, by penitent mógł w przyszłości opierać się grzechowi. 16. Tą leczącą funkcję spowiedzi, oraz naczelną rolę Boga podkreśla jedna z formuł rozgrzeszenia ktorą przytaczam w całości:

„Wszystko coś wyznał mojej ubogiej małości, i wszystko czego nie mogłeś mi powiedzieć czy przez nieświadomość , czy przez zapomnienie, niech ci Bóg wybaczy na tym świecie i na drugim. Wyzbądź się niepokoju, idź w pokoju”17

Trudno się tu oprzeć refleksji, że gdyby takie sformułowania były używane w kościołach obrządku łacińskiego ilość skrupulantów uległa by redukcji.

W kościołach wschodnich jest także praktyka pokutna wyznania grzechów przed doświadczonym mnichem nie posiadającym święceń., lub starcem . Osoba taka pełni rolę kierownika duchowego. Do ważnych praktyk pokutnych zalicza się tam także modlitwę i ascezę.

Aspekt osobistego spotkania z Bogiem jest tez silnie podkreślany w kościołach wywodzących się z Reformacji.Sam założyciel Marcin Luter ( będący przez wiele lat członkiem kościoła katolickiego), sam znał i praktykował spowiedź do końca życia. Gorąco też zalecał wiernym korzystanie z tej formy pojednania z Bogiem,. chociaż w sprawie uznania sakramentalnego charakteru spowiedzi zajmował stanowisko ambiwalentne. Zdecydowanie negatywne stanowisko w tej sprawie zajmował drugi z ojców reformacji Kalwin, ucząc, że są cztery rodzaje spowiedzi: osobista przed Bogiem; powszechna z ogólnym wyznaniem grzechów podczas nabożeństwa; pokuta starożytna, spowiedź prywatna (prywatne wyznanie grzechów przed duchownym lub osobą świecką).W akcie pokuty, bardzo istotnym jest element żalu i osobistego nawrócenia grzesznika. Szczery żal jest podstawowym warunkiem spowiedzi, i otrzymania rozgrzeszenia od

Boga. W takim podejściu do pokuty bardzo silnie podkreślona jest waga osobistego kontaktu, osobistej przyjaźni z Bogiem każdego z wiernych.

Nowe spojrzenie na sposób sprawowania sakramentu pojednania

Odnowione spojrzenie na rolę i skutki sakramentu pojednania w życiu tak zarówno każdego z wiernych jak i wspólnoty, znalazły swoje odzwierciedlenie w dokumentach II Soboru Watykańskiego. W Konstytucji Dogmatycznej o Kościele i znajdujemy następujące sformułowanie:

Ci zaś, którzy przystępują do sakramentu pokuty, otrzymują od miłosierdzia Bożego przebaczenie zniewagi wyrządzonej Bogu i równocześnie dostępują pojednania z Kościołem, któremu grzesząc zadali ranę, a który przyczynia się do ich nawrócenia miłością, przykładem i modlitwą” (K K nr.11)

W tekście tym podkreślono prawdę o społecznym wymiarze każdego grzechu popełnianego indywidualnie a także wagę pojednania ze wspólnotą kościoła.

Sobór przywrócił tez praktykę nabożeństwa pokutnego podczas którego wierni, rozważając wspólnie Słowo Boże poznają lepiej głębię miłosierdzia Bożego

, a poprzez wspólną modlitwę, proszą Boga o okazanie im miłosierdzia. Takie nabożeństwo nie zastępuje spowiedzi indywidualnej lecz , przygotowuje wiernych do jej odbycia, .Ponadto, udział w tej praktyce pogłębia u wiernych więź wspólnoty. Warto by ta forma nabożeństwa była celebrowana w kościele jak najczęściej.18.

Warto też, by w osobistym przygotowaniu przed przyjęciem Sakramentu Pojednania, czytać i rozważać fragment Słowa Bożego, a także modlić się tekstem psalmów. Regularny kontakt ze Słowem Bożym otwiera nas coraz bardziej na rzeczywistość i głębię okazywanego nam Bożego Miłosierdzia. Regularne czytanie Pisma i przyjmowanie sakramentów, buduje naszą więź z Bogiem i wspólnotą kościoła. Pogłębia żal za popełnione winy lecz zarazem także nadzieję, że u Boga nie ma nic niemożliwego, że On chce i może nas duchowo odrodzić. Warto na koniec dodać, że łaska udzielona w sakramencie pojednania , obmywa nas z grzechów, a zarazem wzmacnia siły naszego ducha pozwala wzrastać ku pełni chrześcijaństwa. . Korzystajmy z tego Bożego daru, a umocnieni łaską sakramentalną głośmy ludziom o miłosierdziu naszego Pana.

1 Pokuta nie jest zatem sakramentem „Inicjacji chrześcijańskiej

2M. Blaza., D,Kowalczyk .,.Traktat o sakramentach w: E.Adamiak;Aczaja; J. Majewski(red.) Dogmatyka Więż T.5 Warszawa 2007,376-420, 395

3 Brat EfraimJezus żyd praktykującywyd. M, Krakow 1994, 336

4 M. Staromiejski, Pierwsi świadkowie, Znak Kraków 1988,337-338

5 W katechizmie mają one nazw ę grzechów powszednich

6 Szczególnie w tekście Pierwszego listu św. Pawła do Koryntian

7 G. Holzher OSB, Reguła benedyktyńska w życiu chrześcijańskim,Opactwo Benedyktynów Tyniec (1987),166

8 tamże s.127

9 M. Blaza., D.Kowalczyk .Traktat o sakramentach w: E.Adamiak;Aczaja; J. Majewski(red.) Dogmatyka Więż Warszawa 2007,376-420

10 M. Blaza., D.Kowalczyk .Traktat o sakramentach w: E.Adamiak;Aczaja; J. Majewski(red.) Dogmatyka Więż Warszawa 2007,402

11 Czyli pokuty w dzisiejszym rozumieniu tego słowa.

12 . Blaza., D.Kowalczyk .Traktat o sakramentach w: E.Adamiak;Aczaja; J. Majewski(red.) Dogmatyka Więż Warszawa 2007,404

13 Wymóg ukończenia dwuletnich studiów seminaryjnych przed otrzymaniem święceń wprowadził dopiero Sobór Trydencki (1547)

14 S Głowa;I Bieda(oprac.) Breviarium Fidei-Wybór doktrynalnych wypowiedzi kościołaKsięgarnia św. Wojciecha, Poznań 2004,432-447

15 Jako ciekawostkę warto tu dodać,że na tym samym soborze ustalono ostatecznie liczbę

sakramentów.świętych

16

 M. Blaza., D.Kowalczyk .Traktat o sakramentach w: E.Adamiak;Aczaja; J. Majewski(red.) Dogmatyka Więż Warszawa 2007,416

17 Za M. Blaza., D.Kowalczyk .Traktat o sakramentach w: E.Adamiak;Aczaja; J. Majewski(red.) Dogmatyka Więż Warszawa 2007,416

18 Nabożeństwo pokutne z udzieleniem sakramentalnego rozgrzeszenia, bez spowiedzi indywidualnej, może mieć miejsce tylko w sytuacjach nadzwyczajnych- gdy spowiedź indywidualna nie jest możliwa (na przykład z braku szafarz)y.

comments

6 People reacted on this

  1. Tomasz z Akwinu, który dociekania swoje rozwinął w oparciu o filozofię Arystotelesa – a co Arystoteles miał wspólnego z chrześcijaństwem?

  2. Droga Alino! Bardzo spodobał mi sie ten artykuł. Porządkuje wiedzę o sakramencie pokuty i wyjaśnia dogłębnie zagadnienie. Bardzo dziękuję za udostepnienie i możliprzeczytania. Naprawdę serdgratuluje i pozdrawiam. Ela R.

  3. Wydaje się, że dla wielu współczesnych zasadniczym problemem jest sama „ingerencja w prywatność”, bez uwzględnienia oczywistego efektu uzdrawiającego, w sensie psychologicznym i duchowym, nie mówiąc o wymiarze sakramentalnym – zaś częstym usprawiedliwieniem negatywnego lub wątpiącego podejścia jest zachowanie wielu księży podczas spowiedzi; jedno i drugie oznacza jednak po prostu brak zrozumienia czym jest Kościół i faktyczny zanik wiary i/lub poczucia sacrum. Jeśli Kalwin uznawał rolę spowiedzi (nawet odmawiając jej charakteru sakramentalnego) i sprawowana jest ona w kościołach wschodnich, to, z historycznego punktu widzenia, także nie ma argumentu „przeciw”.

  4. Artykuł ciekawy ze względu na ujęcie sakramentu pojednania w aspekcie historycznym. Istotne też wydaje mi się podkreślenie wagi i roli wspólnotowości Kościoła oraz konieczności stałego kontaktu ze Słowem Bożym. (Nie bardzo tylko rozumiem ostatnie zdanie w punkcie 18 – co ma wspólnego brak szafarzy do spowiedzi indywidualnej – ale z góry przepraszam, bo to pewnie moja niewiedza). Natomiast zaciekawiona tym artykułem sięgam po następne pani Aliny Wóycickiej.
    Irmina Głowacka

  5. „Kilka słów o Sakramencie Pojednania” Doktor Aliny Wóycickiej znakomicie porządkuje naszą wiedzę na ten temat. A jest to bardzo potrzebne, bo nadmierna instytucjonalizacja tego sakramentu, może sprowadzać całe to, ważne doświadczenie dla każdego człowieka, do swego rodzaju wizyty w pralni chemicznej. Bardzo ważne jest uwypuklenie tego, że Eucharystia i słowa wypowiedziane w jej trakcie mają również moc oczyszczającą z grzechów powszednich, więc na prawdę nie trzeba biegać do spowiednika za każdym razem, gdy się powiedziało „psiakrew” w irytacji. Ale tu pojawia się ważna refleksja. Mianowicie, czy aby na pewno nasz Nauczyciel Jehoszua (moim zdaniem za rzadko przypomina się prawdziwe, żydowskie imię Pana Jezusa) wypowiadając słynne słowa, które Doktor Wóycicka przytacza o odpuszczaniu i zatrzymywaniu grzechów w Jego imię, miał na myśli tylko Apostołów, czy też może wszystkich tych, którzy uznają Jego Synostwo Boże? Bo przecież nie wystarczy udzielenie rozgrzeszenia w konfesjonale. Trzeba się też pojednać z tymi, wobec kogo się zawiniło. Ważna jest też informacja, że obecną formę temu sakramentowi nadano dopiero w XIII wieku i że w innych Kościołach chrześcijańskich wygląda ta forma inaczej. Trudno, bowiem dziś przyjąć, że wyznawcy tych Kościołów są potępieni dlatego, że nie chodzą do spowiedzi. Jest jeszcze jedna trudność, która ma dużo szerszy wymiar teologiczny. Jest to sprawa rozumienia tego, czym jest Kościół Powszechny. Dla mnie osobiście, po długoletnim doświadczeniu spotkania z hinduizmem, stało się oczywiste, że tym Kościołem jest cała ludzkość i że mamy niejako obowiązek dostrzegania tego również w innych religiach (patrz: Fides et Ratio JP II), co oczywiście powinno rzutować na nasze rozumienie i ostrożne uniwersalizowanie konkretnych praktyk właściwych dla naszej części Kościoła Powszechnego. No, ale to już inna i dużo poważniejsza sprawa!
    M. Krzysztof Byrski
    25.X.2013.

Leave a Comment