Posted on: 14 listopada 2016 Posted by: Józefa Hennelowa Comments: 0

tu-i-teraz600

Decyzję o ekshumacji pary prezydenckiej zaakceptowała rodzina, jak też kościelni zarządcy Katedry na Wawelu. Nie trzeba być specjalistą od historii, by pamiętać, jak funkcję gospodarza Katedry pełnił arcybiskup metropolita (później kardynał) Adam Stefan Sapieha. M.in. w 1937 roku, dwa lata po śmierci marszałka Józefa Piłsudskiego, arcybiskup Sapieha polecił przenieść trumnę z ciałem Marszałka z krypty Św. Leonarda do krypty pod Wieżą Srebrnych Dzwonów, by przerwać nieustający korowód cywilnych uroczystości, zakłócających ciszę sakralnych podziemi. Oburzenie i protesty przyjął z najwyższym spokojem, bo to on był tym, który z ramienia Kościoła podejmuje decyzje i broni niezależnego charakteru Kościoła. Potem, dodajmy, pasterzował okupowanemu Krakowowi, patronując wielu akcjom pomocowym. M.in. już w pierwszych dniach września 1939 roku powołał do życia Obywatelski Komitet Pomocy, następnie wspierał działalność Rady Głównej Opiekuńczej, a po rozwiązaniu przez okupanta seminarium duchownego, we własnym pałacu stworzył struktury seminarium podziemnego (jednym z jego alumnów w tym czasie był Karol Wojtyła). Po śmierci Kardynała w lipcu 1951 roku żegnały go rzesze ludzi, których nie mogły pomieścić ulice, i śpiewana przez nich jedyna pieśń o jego wieczne odpoczywanie.

Dzisiaj o Katedrze na Wawelu i jej podziemiach decyduje, jak nam komunikują, wola jednej rodziny i jednego ugrupowania politycznego. I pewnie trzeba głęboko się nad tym zamyślić.

comments

Leave a Comment