Posted on: 22 lutego 2015 Posted by: ks. Bartek Rajewski Comments: 0

bartek_rajewskiI NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU
22 lutego 2015 r.
I CZYTANIE: Rdz 9,8-15. II CZYTANIE: 1 P 3,18-22.
EWANGELIA: Mk 1,12-15.

Zaraz też Duch wyprowadził Go na pustynię. Czterdzieści dni przebył na pustyni, kuszony przez szatana. żył tam wśród zwierząt, aniołowie zaś usługiwali Mu. Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.

Nie jestem kinomanem i za często nie oglądam filmów. Wstyd się przyznać, ale filmów religijnych nie oglądam prawie wcale. W minionym tygodniu obejrzałem jednak bardzo długi, czteroodcinkowy film o św. Filipie Nereuszu (“Preferisco il Paradiso”, reż. Gigi Proietti). Polecam! Św. Filip nie był zwolennikiem norm i reguł. Mawiał, że istnieje tylko jedna reguła, a jest nią miłość.

Wielki Post to szczególny czas, w którym towarzyszy nam napięcie między duchem a literą prawa. Duch domaga się określeń normatywnych. Dlatego mamy konkretne normy, które określają, co można, a czego nie. Wiemy na przykład, że w Wielkim Poście nie można uczestniczyć w zabawach i należy zachowywać nakazane posty oraz wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych. Dalej te normy są szczegółowo określone, kto i w jakich okolicznościach jest zobowiązany do ich przestrzegania. O. Ksawery Knotz sugeruje natomiast, że małżonkowie w Wielkim Poście nie powinni w żadnym wypadku rezygnować z sexu. Czy tylko o normy chodzi w Wielkim Poście?

Jako chrześcijanie wiemy, że samo przestrzeganie norm – zakazów i nakazów nas nie zbawi. Pan Bóg nie zapyta nas, czy tańczyliśmy w piątek na imieninach u przyjaciół. Nie zapyta nas także, czy w piątki jedliśmy polędwicę podkarpacką zamiast zajadać się kawiorem. Nie twierdzę, że te praktyki są nieważne. Są bardzo ważne, ale służą czemuś zupełnie innemu. Służą temu, abyśmy przestali się skupiać na sobie, a zwrócili oczy na Boga i drugiego człowieka. Tak, nie tylko na Boga. Także na bliźniego, pamiętając, że jedyną normą jest miłość.

Pościmy, ponieważ przygotowujemy się do świętowania najważniejszych wydarzeń w historii ludzkości – męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Pościmy, ponieważ chcemy się oderwać od tego, co nas zbytnio absorbuje. Można więc i trzeba robić sobie post od zazdrości, narzekania, osądzania innych. Jeśli rezygnujemy z pokarmów mięsnych lub jedzenie w ogóle, to po to, aby zaoszczędzone w ten sposób pieniądze przekazać, w formie jałmużny, dla najbardziej potrzebujących! Pościmy nie dla poszczenia, ale dla Boga, bliźniego i siebie samych, pamiętając, że jedyną normą jest miłość.

A co z imprezami? Nie tańczymy i unikamy zabaw m.in. z szacunku do Chrystusa, który cierpiał i umarł za nas, ale także z tego powodu, że jest tam głośno, a my potrzebujemy ciszy przynajmniej przez te 40 dni w roku, żeby zasłuchać się w Boga, zobaczyć Go, zrozumieć co do nas mówi, by bardziej Go kochać i kochać drugiego człowieka. Unikamy zabaw nie dla przestrzegania normy, ale dla Boga, bliźniego i samych siebie. Pamiętamy przecież, że jedyną normą jest miłość.

Wychodzimy więc na pustynię, jak Jezus w dzisiejszej Ewangelii, aby uświadomić sobie, że na sądzie Bożym każdy z nas zostanie zapytany nie o jedzenie mięsa lub kawioru, ale o czyny wobec głodnych, bezdomnych, więźniów, chorych. Ten, kto próbował, wie, jak łatwo w ich pełnieniu o znużenie, beznadziejność wobec niewyczerpanego morza potrzeb, jak ciężka bywa ludzka niewdzięczność i niezrozumienie tych, którzy rozumieć powinni. Jednak mimo wszystko kochamy i staramy się kochać, ponieważ pamiętamy, że jedyną normą jest miłość.
Wielki Post nie jest po to, by bardziej niż w innym czasie skupiać się na zakazach i nakazach. Norma pozbawiona ducha miłości staje się karykaturą. Wielki Post jest po to, by wyjść na pustynię, by tam na nowo rozpoznać Boga, zobaczyć kim On jest i zacząć Go słuchać, aby wyzbyć się obojętności, pozwolić aby On stał się najważniejszy; aby zrozumieć, że Bóg naprawdę kocha. Wszystko po to, żeby odzyskać szczęście i dawać szczęście innym. Ostatecznie więc Wielki Post służy temu, abyśmy byli szczęśliwi, a dzięki nam, by inni również byli szczęśliwsi. Sprawdzoną drogą do szczęścia – od wieków – jest post, modlitwa i jałmużna, a jedyną regułą na tej drodze jest miłość.

Może daleko jesteś od Niego
Może zgubiłeś ścieżki Jego ślad.
Może w samotną wyruszysz drogę
I nie wiesz, że Bóg ciebie zna.
Nie martw się – Bóg ciebie kocha,
On zawsze z tobą jest.
Zacznij od nowa, zacznij jeszcze raz.
Podnieś swój zmęczony wzrok i popatrz przed siebie.

comments

Leave a Comment