Posted on: 1 stycznia 2017 Posted by: ks. Bartek Rajewski Comments: 0

bartek_rajewskiUroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi
I CZYTANIE: Lb 6,22-27. II CZYTANIE: Ga 4,4-7. EWANGELIA: Łk 2,16-21.

Pasterze pośpiesznie udali się do Betlejem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. A wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali. Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to było powiedziane. Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie [Matki].

„Niektóre lata przynoszą pytania, inne przynoszą odpowiedzi” – to stare powiedzenie, ale jakże aktualne w pierwszym dniu Nowego Roku. Jaki to będzie rok? Co przyniesie? Będzie to czas radości i prosperity, czy może smutku i regresu? Pokoju czy wojny? Miłości czy obojętności?
Im jestem starszy, tym wyraźniej widzę, że w naszym życiu zdarzają się miesiące, albo nawet lata niepewności. Odnosi się wówczas wrażenie, że świat się zatrzymał i nieruchomy stoi w miejscu. Wydaje się nam, że tkwimy pod grubą warstwą śniegu, gdzie nie docierają promienie słoneczne, a wzrost i postęp jest totalnie niemożliwy. Dopiero z perspektywy upływającego czasu dostrzegamy, że był to tylko pozornie okres stagnacji. W rzeczywistości był to czas zapuszczania korzeni. Mieliście tak?

Są też takie lata, kiedy dostrzegamy owoce naszej pracy, kiedy się rozwijamy, rozkwitamy, dojrzewamy, a świat to widzi i przyjmuje z zachwytem. Lubimy ten czas. Życie jest wtedy atrakcyjne, kolorowe i przyjemne. Wydaje się, że jest to najważniejszy czas w życiu. Mieliście tak?
To nie przypadek, że zawsze na początku Nowego Roku obchodzimy uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi. W jej życiu nie brakowało okresów lęku, niepewności a nawet trwogi. Zapewne Ona także niejednokrotnie odnosiła wrażenie, że jej świat się zatrzymał i nieruchomy stoi w miejscu. Co wtedy robiła? „Zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu” (Łk 2,19). Żyła świadomością, że przecież Bóg wiele razy się jej objawił i wiele razy odmienił jej życie.

W pierwszy dzień Nowego Roku wpatrujemy się w Maryję po to, by przypomnieć sobie, że Bóg może wszystko. Może stworzyć świat z niczego, może też sprawić, by w młodej kobiecie w cudowny sposób poczęło się dziecko. Jeśli to dla Boga jest „drobnostką”, to czy będzie dla Niego trudnością rozwiązanie naszych problemów?

Czy będzie to rok pytań, czy może odpowiedzi? Z pewnością jedno i drugie. Czy będzie czasem stagnacji, czy dynamicznym okresem rozwoju? Pewnie raz będzie z górki, innym razem pod górkę. Warto jednak pamiętać, że wszystkie okresy prób, pozornej stagnacji, pytań bez odpowiedzi, niepewności i lęku są zarazem okresami zapuszczania korzeni. Te nie budzą takiego podziwu, jak okresy rozkwitania i pomyślności. Kiedy jednak upłynie już pewien czas, zdasz sobie sprawę, że ten właśnie czas stagnacji i zapuszczania korzeni był najbardziej owocny. Jak je przeżyć i się nie załamać? Uczy nas tego Maryja – zachowywać w swoim sercu wspomnienia Bożego działania i nieustannie je rozważać.

comments

Leave a Comment