Posted on: 23 października 2020 Posted by: Janina Rogolińska-Pieronek Comments: 0

O historii propagandy i jej współczesnych formach mówił w klubie TP w B-B prof. Jacek Warchala z Uniwersytetu Śląskiego.

Nasz Gość to socjolingwista zajmujący się m.in. komunikacją społeczną i manipulacją językową. W ub. roku opublikował książkę pt. Formy perswazji.

Usłyszeliśmy nie tylko definicje propagandy, ale też krótki rys historyczny. Warunki do rozwoju propaganda znajduje zawsze  tam, gdzie trzeba oddziaływać na masy. Działanie propagandowe tworzy wspólnoty złączone pewnymi ideami, np. wroga, wodza, mitologizacją rzeczywistości, dzieleniem jej na „my” i „oni”. Nie operuje dowodzeniem i argumentami, ale forsuje znaczenia, kreuje fakty, wybiera jedne, a inne pomija, odwołuje się do emocji. Zawsze chodzi o uzyskanie przewagi nad odbiorcami, zawsze celem jest manipulacja.

Pytania i uwagi słuchających pozwoliły podjąć ważne dziś pytanie, dlaczego poddajemy się propagandzie? Nie obyło się bez odniesień do naszej współczesności. Narracja partii rządzącej jest spójną opowieścią trafiającą do wyborców. Znajdujemy w niej wiele elementów propagandy, jak choćby etykietowanie przeciwników politycznych, spiskową teorię dziejów czy brutalizację języka ( ta cecha widoczna jest również poza obozem władzy). Równocześnie ta właśnie narracja polityczna usytuowana jest w kulturze popularnej łatwej w odbiorze. Propaganda, choć boi się sztuki, często  jednak ją sobie podporządkowuje i wtedy artyści odwołują się do mechanizmów propagandy, np. mitologizują rzeczywistość czy interpretują ją ideologicznie

Propaganda  ma zawsze przewagę nad odbiorcą i bywamy wobec niej bezradni. Z toku żywej rozmowy w czasie spotkania wynikał jeden wniosek: trzeba edukować, by poznać mechanizmy propagandy i obserwować, jak władza i media konstruują narrację o świecie.

comments

Leave a Comment