Posted on: 10 czerwca 2017 Posted by: Jolanta Elkan-Wykurz Comments: 0

(J 3, 16-18)
Jezus powiedział do Nikodema:

«Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego».

Jakże to, posłał Bóg swego Jednorodzonego Syna, żeby cały wszechświat zbawił, posłał go z miłości do świata, a  potępiłby kogoś, kto nie ma łaski wiary Jego Imię?

Są ludzie, którzy nie wierzą w Jego istnienie. Albo nie wierzą, że był Bogiem i Człowiekiem: myślą, że był tylko Bogiem, a natura ludzka była pozorem; albo- o wiele częściej, że był tylko człowiekiem, synem cieśli. Traktują Go, jak wątpliwą postać historyczną. Albo w ogóle nie znają tego konkretnego, ludzkiego Imienia, ani tej Osoby. Takich ludzi jest bardzo, bardzo wielu. Wyznawcy innych religii, ateiści, wierzący inaczej. A ci, którzy żyli przed nami? Nawet przed Mojżeszem i Abrahamem? Wszyscy oni mieliby być potępieni? Cała historia zbawienia, Wcielenie Ukrzyżowanie, Zmartwychwstanie byłoby dla nich nadaremne?Absurd.

Co więc znaczy: wierzyć w Jego Imię?

Jezus; Jehoszua (Jeszua)- JHWH jest zbawieniem (lub JHWH zbawia).

Wiele osób występujących w Biblii nosiło imię to, lub podobne, jak Jozue, syna Nuna, Ozeasz, proroka, Jeszua, syna Syracha. W kulturze hiszpańskojęzycznej imię Jezus jest dość powszednie do dziś. Chyba więc nie idzie więc tylko o to, o czym to imię mówi, ale o Tego, który nosząc je, wciela je Sobą w życie.

Jehoszuah, Mesjasz, Chrystus – Słowo Boga powołane do życia pośród cielesnych stworzeń, jako jedno z nich, a zarazem jedyne takie; Syn poczęty tchnieniem Ducha, by realizować miłość Ojca. Skończony, który zawiera w sobie Nieskończoność. Król Wszechświata, przez którego wszystko powstało, będący Sługą grzesznych ludzi, Sędzia,  który nie przyszedł osądzać (potępiać), ale ratować, wybawiać. On, swoim życiem, zamkniętym, w linearnym, historycznym czasie objawia nieskończone bogactwo łaski, Nieskończoną, zbawczą Miłość. Tylko w Nim Imię i Osoba są tym samym.

Mocą Jego Imienia apostołowie uzdrawiali, a nawet wskrzeszali.

Więc jak wierzyć? Wystarczy odmawiać codziennie Litanię do Imienia Jezus? Albo choć w wieczornym pacierzu mówić: Wierzę w Imię Jednorodzonego Syna?

Stanowczo nie wystarczy.

Nie wystarczy zapewniać ustami o swojej wierze, nie wystarczy wyznawać tę właśnie religię, a nawet nie jest to warunek konieczny. Wierzyć w Jego Imię, to żyć tak właśnie, jak On. Jak On objawiać sobą obecność Boga(a więc nieskończonej Miłości) w nas i nieść Go światu, a przynajmniej próbować. Być dla innych, kochać, być łagodnym, nie wybuchać gniewem; być gotowym do niesienia pomocy każdemu, nawet za cenę braku snu, braku wypoczynku, a czasem nawet możliwości posiłku. A także błogosławić tym, którzy złorzeczą, kochać nieprzyjaciół, być wiernym, aż po kres, aż po krzyż, aż po oddanie życia z miłości. Nie trzeba do tego być nawet ochrzczonym. Ani wierzącym. Bo Duch wieje, gdzie chce. Jeśli jednak mienimy się chrześcijanami, przede wszystkim dotyczy to nas.

Skąd brać siłę? Właśnie po to On stał się człowiekiem, żeby naszą naturę przebóstwić, pociągnąć ku górze! Im bardziej stajemy się jak On, tym większą nasza Moc!

Kto tak żyje, choćby nawet nigdy tego Imienia nie słyszał, ani nie wypowiedział, wierzy w Imię Jednorodzonego Syna, bo mieszka w nim, oddycha w nim Duch, którego posłał Ojciec i który przenika na zawsze Syna.

A jeśli nasza słabość, grzeszność, niezdolność do czynienia dobra, brak sił do heroicznego oddania siebie innym ludziom jest nam ciągle przeszkodą – a jest tak właśnie- nie bójmy się. Bo nie posłał Bóg Syna, by sądził i potępiał. Wszystkie nasze słabości spłoną w jednym momencie w potężnym ogniu Jego Miłości.

comments

Leave a Comment