Posted on: 5 czerwca 2017 Posted by: ks. Andrzej Perzyński Comments: 0

J 20, 19-23
Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana.

A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane».

„(…) Słyszymy ich, jak w naszych językach głoszą wielkie dzieła Boga” (Dz 2,11 – przekł. ekumeniczny).

Nie tylko przez słowa można mówić. Wiele spraw może się obyć bez słów. O wielkich dziełach Boga więcej niż najpiękniejsze kazanie powiedzieć może czasem jeden uczciwy ludzki gest, tak często oczekiwany na próżno. Może o nich mówić ludzka pożyteczna praca i cierpliwe zmęczenie pośród posług najzwyklejszych. Może o nich mówić dobro, które czyni człowiek: a także i to, co – ukryte – dzieje się w jego wnętrzu.

O wielkich dziełach Bożych może mówić nawet i to, czego nie uczyniliśmy, choć tak trudno przyszło nam zaniechać – na równi z tym, co z tak wielkim niekiedy wysiłkiem czynić próbujemy. Gdyż wielkie dzieła Boże nie są wyłączną domeną ni kazalnicy, ni ksiąg, ni dysput. „Są różne dary łaski, lecz ten sam Duch. I różne są rodzaje posługiwania, lecz ten sam Pan. I różne są rodzaje działania, lecz ten sam Bóg, który sprawia wszystko we wszystkich. I każdemu dany jest objaw Ducha dla wspólnego pożytku”.

comments

Leave a Comment