Opublikowano: 24 czerwca 2020 Autor: ks. Adam Boniecki Comments: 0

A 12 zwykła.
Św. Florian 21 czerwca 2020

Nie ma nic zakrytego, co by nie miało być wyjawione… Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie jawnie, a co usłyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach…”

 

Te słowa bywają interpretowane jako zapowiedź wielkiej lustracji

Jako uniwersalne ujawnienie „tajnych nagrań”, „taśm prawdy”

Tymczasem Jezus mówi do Apostołów o odwadze: nie bójcie  się tych, co zabijają ciało

Miejcie odwagę przyznać do Mnie przed ludźmi

Mogli przecież mieć wątpliwości czy to, co Jezus im mówił, co głosił – w stosunkowo niewielkim gronie – kiedykolwiek dotrze do świata. Tymczasem to oni mają to światu przekazać. Siła ich słów będzie pochodziła od Ducha Świętego

Jezus  określa ich misję : nie bójcie się, głoście na dachach (Piotr po Zesłaniu Ducha Świętego będzie przemawiał z płaskiego dachu wieczernika!)

Wróćmy do naszej interpretacji. Czym wtedy byłoby Boże przebaczenie? Niby grzechy są odpuszczone, niby Chrystus zgładził nasze grzechy, ale…. . wszystko jest przechowywane w jakimś  niebieskim IPN-ie. Pocieszcie się wy wszyscy, których irytowała zapłata dla robotników ostatniej godziny, którzy pracowali zaledwie ostatnią, chłodniejszą godzinę dnia i dostali tyle, co oni, pracujący caly dzień.  W końcu się okaże kim naprawdę byli ci „święci”. Przyjdzie godzina wielkiej kompromitacji tych wszystkich  zbawionych w ostatniej chwili „dobrych łotrów”.. Przyjdzie pociecha dla rozgoryczonych starszych braci syna marnotrawnego …Ojciec owszem,  przebaczył, ale kwity na niego zachował, by w przyszłości wszyscy mogli się dowiedzieć kim naprawdę był ten marnotrawny…Bo PAMIĘĆ o złych czynach naszych bliźnich nigdy nie powinna ulegać przedawnieniu.

Czy my przypadkiem nie wolimy wierzyć w Boga stworzonego przez nas, na nasze własne podobieństwo?     

Przebaczamy, ale nie zapominamy

Przebaczamy, ale wciąż, w różnych aluzjach wracamy do tego, cośmy (rzeczywiście!) przebaczyli. Przebaczyliśmy,  lecz w chwili irytacji wypominamy

Przebaczamy, ale już nie mamy zaufania

Przebaczamy i jako ci, przebaczający dajemy do zrozumienia, że jesteśmy górą, że jesteśmy lepsi….

       Nie: zapomnieć by przebaczyć, lecz przebaczyć aby zapomnieć

Komentarzem do Ewangelii są pozostałe czytania. 

Pierwsze: krzyk sprawiedliwego, który padł ofiarą oszczerstw, pomówień.

Słyszałem oszczerstwa wielu

Przerażenie, trwoga dokoła

Donieśmy, donieście na niego

Wszyscy zaprzyjaźnieni ze mną wypatrują mojego upadku

       I nadzieja w Bogu… On doświadcza wprawdzie sprawiedliwego, ale sprawi, że prześladowcy ustaną , że będą zawstydzeni….

       Święty Paweł wprawdzie nie mówi o sytuacji fałszywego oskarżenia, mówi o grzechu, mówi o Bogu: Ale nie tak samo ma się rzecz z przestępstwem jak z darem łaski. Jeżeli bowiem przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich śmierć, to o ileż obficiej spłynęła na nich wszystkich łaska i dar Boży, łaskawie udzielony przez jednego Człowieka, Jezusa Chrystusa.

A dalej powie (tego w dzisiejszym czytaniu nie ma, ale w liście jest 5 wierszy dalej: „Gdzie jednak wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska” (Rzym 5,20).

Tak przebacza Bóg…

A co my mamy zrobić z naszym ułomnym przebaczeniem? Co zrobić, jeśli mimo szczerej woli, mimo deklaracji przebaczenia,  zadane nam rany nadal pieką a złe uczucia nadal w nas drzemią i ożywają przy spotkaniu z naszym winowajcą?

Niewiele możemy zrobić z naszymi złymi emocjami. Co najwyżej możemy się nie nakręcać rozpamiętywaniem doznanej krzywdy, możemy nie dolewać do ognia benzyny.

Ale nade wszystko każdego dnia słowami psalmisty prosić o uzdrowienie serca: Serce nowe stwórz we mnie Boże.  Wymień Boże to moje skorodowane przez rozżalenie i poczucie krzywdy serce, na serce nowe, według serca Twego.

 

 

 

 

comments

Leave a Comment