Cierpienie – rewers miłości

Wielki Piątek
I CZYTANIE: Iz 52, 13 – 53, 12. II CZYTANIE: Hbr 4, 14-16; 5, 7-9. EWANGELIA: J 18, 1 – 19, 42.

Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: Pragnę. Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę nasączoną octem i do ust Mu podano. A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: Dokonało się! I skłoniwszy głowę, oddał ducha.

Nasze wielkopiątkowe rozważanie chciałbym rozpocząć od przywołania starej chrześcijańskiej legendy o indyjskim królu Abennerze i jego synu Jozafacie. Abbener był królem dosyć dziwnym. Postanowił bowiem, że zrobi wszystko, by jego syn nigdy nie poznał biedy, choroby, śmierci i jakiegokolwiek innego nieszczęścia. Dlatego też umieścił go we wspaniałym zamku, w którym służbę mogli pełnić tylko ludzie zdrowi, młodzi i szczęśliwi. Takie życie jednak nie spodobało się Jozafatowi. Poprosił zatem swego ojca, by mógł zwiedzić kraj. Król przystał na prośbę syna, ale zarządził, by słudzy usuwali z drogi Jozafata wszystko, co będzie miało choćby pozór niedoskonałości. Niezależnie od wysiłków sług, Jozafat spotkał na swojej drodze trędowatego. W ten sposób poznał, że istnieją choroby. Następnie drogę mu zaszedł zniedołężniały starzec. Tak Jozafat poznał starość z jej niedogodnościami i słabościami. Zapytał też napotkanego starca o jego przyszłość. Odpowiedź była zdumiewająca: śmierć i grób. W ten sposób królewski syn poznał największe ludzkie nieszczęścia. W skutek tego stał się smutny i niespokojny. Bóg jednak kierował dalszą drogą Jozafata i postawił na niej świętego eremitę – Barlaama. Ten wytłumaczył mu, jaki jest sens cierpienia, starości i śmierci. To napełniło serce młodego Jozafata spokojem i ufnością.

Tak jak niegdyś eremita Barlaam młodemu Jozafatowi, tak każdego roku w Wielki Piątek Jezus pragnie wytłumaczyć nam sens cierpienia i śmierci. Pozwala nam zrozumieć, że na zło tego świata jest tylko jedna odpowiedź. Jest to odpowiedź życia, które wydaje się dla innych i za innych, aż do zgorszenia krzyża. Stara się powiedzieć, że nie może naprawdę kochać ten, kto chce uniknąć cierpienia. Cierpienie jest rewersem miłości.

Cierpienia nie możemy uniknąć. Ale nie musi czynić nas ono ludźmi nieszczęśliwymi. Brak cierpienie nie powoduje, że jesteśmy totalnie szczęśliwi. Dopiero zdolność do kochania i dawania siebie – swojego życia – innym sprawia, że czujemy się naprawdę szczęśliwi. Tajemnica życia zawsze jest związana z tajemnicą Miłości. Dlatego też musi być związana również z tajemnicą umierania. Co by nie powiedzieć, zawsze to jednak tajemnica. „Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity” (J 12, 20-21.23-24). To nauka płynąca z Jezusowego Krzyża. Nauka, którą warto kierować się w poszukiwaniu szczęścia.

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.