Posted on: 5 stycznia 2013 Posted by: ks. Bartek Rajewski Comments: 0

Uroczystość Objawienia Pańskiego
Mt 2, 1-12
Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon . Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. Ci mu odpowiedzieli: W Betlejem judzkim, bo tak napisał Prorok: A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela. Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon. Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do swojej ojczyzny.

Polityk i laureat Nagrody Nobla. Był ostatnim przywódcą Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego. W latach 1990 – 1991 pełnił funkcję prezydenta ZSRR. Wiadomość o nawróceniu byłego lidera gruchnęła w 2008 r., a sprawę opisał m.in. „Dziennik”. Właśnie wtedy Gorbaczow odbył pielgrzymkę do Asyżu, gdzie razem z tłumem innych wiernych modlił się przed grobem św. Franciszka. Potem oprowadzany po bazylice przez jednego z zakonników miał mu powiedzieć: „Dla mnie święty Franciszek jest jak drugi Chrystus. Jego historia odegrała ważną rolę w moim życiu”. Chwilę później dodał: „To dzięki niemu zyskałem wiarę, dlatego bardzo chciałem tu przyjechać”. Informacje o nawróceniu Gorbaczowa pojawiały się jednak już w 1999 r. po jego spotkaniu z Janem Pawłem II.

Obchodzimy dzisiaj Uroczystość Objawienia Pańskiego, popularnie zwaną „Świętem Trzech Króli”. Chciejmy więc, w dzisiejszym zamyśleniu nad Bożym słowem, zastanowić się nad tym niezwykle ważnym, a nawet kluczowym wydarzeniem dla naszej religii i naszej wiary. Wszak nie można w całej pełni zrozumieć chrześcijaństwa bez objawienia.

Jezus po to się narodził, aby zostać objawiony całemu światu jako Zbawiciel. Pokłon Mędrców ze Wschodu, którzy są reprezentantami narodów pogańskich, to znak, że Bóg jest Bogiem wszystkich, a nie tylko wybranych. Pokłon królów Orientu, który dzisiaj wspominamy to zapowiedź głoszenia Ewangelii całemu światu, wszystkim narodom.

Objawienie nie było aktem jednorazowym. Objawienie było i jest procesem odkrywczym, stopniowym, który wciąż trwa. Zastanówmy się więc, w jaki sposób dokonuje się Boże objawienie w naszym życiu. Z całą pewnością, zdecydowanej większości, Bóg nie objawia się w spektakularnych wydarzeniach, w sytuacjach mistycznego uniesienia czy cudownych ekstazach. Bóg nie objawia się tylko – jak często możemy błędnie myśleć – w teologicznych formułach i definicjach, prawdach wiary, traktatach doktrynalnych, których powinniśmy się wyuczyć, niczym lekcji religii w latach naszej młodości.

Jak więc dokonuje się objawienie Boga w naszym życiu? Ten niezwykły proces dokonuje się przede wszystkim poprzez fakt, że Bóg jest pośród nas, że jest Emmanuelem – Bogiem z nami, że nie zamieszkuje jedynie odległego i enigmatycznego nieba, ale stał się człowiekiem właśnie po to, aby być blisko każdej i każdego z nas – naszych radości i naszych trosk. Bóg bliski człowiekowi, rozumiejący człowieka, objawia się w konkretnych wydarzeniach naszego codziennego życia. Objawia się nam w zaciszu naszego serca, kiedy składamy ręce do modlitwy. Objawia się nam, kiedy w skupieniu wsłuchujemy się w Jego Słowo. Objawia się w sakramentach świętych, poprzez które przemienia nasze życie.

W trudnych sytuacjach, których nie brakuje w naszym życiu, pytamy jak Mędrcy ze Wschodu: „Gdzie jest nowonarodzony Król żydowski?”. Oczekujemy, że Bóg się pojawi, że się objawi, że podejmie interwencję. Zdarza się jednak i to wcale nierzadko, że Go nie dostrzegamy. Wydaje się nam, że nas opuścił, zostawił niejako samym sobie. Zapominamy, podobnie jak zapomnieli współcześni Jezusowi, że Bóg objawia się nie przez wicher ogromny, nie przez ogień, nie przez spektakularne wydarzenia, nie przez wzniosłe wyimaginowane ideały, które każą nam Boga szukać w chmurach, ale właśnie przez prozaiczne codzienne sytuacje, przez zwykłych ludzi, często powszechnie uważanych za odrzuconych, zranionych, grzesznych.

Każdy z nas nosi w sobie wyjątkowe światło, pomagające nam rozpoznać działanie Boga w codzienności. Problemem naszym jest, że tak często tego światła nie wykorzystujemy. Prawdziwa mądrość polega na tym, abyśmy wszystko, co nam się przydarza, interpretowali z perspektywy Bożego objawienia i przez pryzmat wiary, która jest tym cudownym światłem. Światłem, które wielu – nie tylko wspomnianemu na początku Michaiłowi Gorbaczowowi – pomogło odkryć Boga. Niech więc i nam to światło pomaga odkrywać Boga, który objawia się w codziennych wydarzeniach naszego życia.

comments

Leave a Comment