Posted on: 5 sierpnia 2015 Posted by: Józefa Hennelowa Comments: 0

tu-i-teraz600

Podzielam zdanie wszystkich, którzy w ostatni dzień przed zmianą na najwyższym stanowisku w Rzeczypospolitej, rysują i wyostrzają ogromny znak zapytania. I dlatego z wszystkich stwierdzeń tym właśnie znakiem opatrzonych, za najbardziej gorące uważam to, które wyraża niepokój, aby po przełomie 6 sierpnia nie pozostała nam zgoda na ciąg dalszy języka nienawiści, który po obchodach rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego znalazł nowych wyznawców. Wśród komentarzy dziennikarskich po smutnych wydarzeniach przy pomniku Gloria Victis, można było usłyszeć apoteozę zachowania części zgromadzonych, mimo że ci posługiwali się wulgarnymi, niesłychanymi na cmentarzu, a od lat tak dobrze nam znanymi znakami dezaprobaty politycznej. Apoteoza dopisywała tym znakom online casino wartość autentycznej wolności i prawdy osądu moralnego. I wyrażali ją dziennikarze słowa pisanego, a więc ci, których wciąż mamy nadzieję zgromadzić przy proteście przeciw tej przesmutnej filozofii. Niepokój jest tym silniejszy, że coraz mocniej obecny jest  w publicznych dyskursach głos autorytetów kościelnych. Zaangażowanie duszpasterzy w odpowiedzialność za kształt polityczny Polski, tak zrozumiałe w temperaturze troski, nie może być narażone na uleganie kiedykolwiek hasłu: cel uświęca środki.

comments

Leave a Comment