Posted on: 24 marca 2020 Posted by: Mieczysław Inglot Comments: 0

W 1848 roku ukazł się Manifest Komunistyczny. Rozpoczął się proces rozwoju marksizmu, niejako w reakcji na ucisk kapitalistyczny. Kościół reaguje dopiero w 1891 roku, encykliką Rerum novarum papieża Leona XIII. W okresie PRL-u jeden z hierarchów tak oto skomentował ten fakt: “gdyby Kościół zareagował o kilkadziesiąt lat wcześniej, nie mielibyśmy teraz ZSRR“.

Innym istotnym zjawiskiem jest cezaropapizm, czyli poczucie władzy i ważności. Lwów 1936. Równolegle do komunistycznego zjazdu kultury Grupa postępowo zorientowanych katolików, m.in. grupa Verbum – Odrodzenie, do której należy Jerzy Turowicz, organizuje tzw. Tydzień Społeczny, czyli próbę przeprowadzenia cyklu imprez kulturalnych pod znakiem chrześcijaństwa. Zapraszają na ten tydzień trzech metropolitów: katolickiego, unickiego i ormiańskiego. Katolicki odmawia udziału ze względu na obecność przedstawicieli innych wyznań.

Kościół programowo popierał monarchię i z trudem godził się na powstanie republik. Bywało, że otwarcie popierał przychylne mu dyktatury z gen. Franco na czele, której upadek doprowadził w praktyce do dramatycznego spadku wierzących w Hiszpanii.

Już przed wojną mamy zatem dwa kościoły. Jeden, hierarchiczny, władczy i zamknięty dla innych oraz drugi, tolerancyjny. Także dwa katolicyzmy: otwarty, szanujący innych, nastawiony dialogowo do świata i endecki, antysemicki, szowinistyczny, polakocentryczny. Oficjalnej hierarchii bliższy był aspekt endecki, mimo wyraźnych akcentów nacjonalistycznych, sprzecznych z zasadą uniwersalizmu kościelnego. Endeckie stanowisko reprezentował przed wojną choćby słynny „Mały Dziennik” ojca Maksymiliana Kolbe.

Na zewnątrz Kościoła zawsze istniała „inna” rzeczywistość, wobec której musiał się on określić. W latach 1918-1939 były to z jednej strony ruchy nacjonalistyczne, z drugiej lewicowe, m.in. – ale nie tylko – komunistyczne. W latach 1945-1989 oczywiście komunizm.

Obecnie po drugiej stronie jest, ogólnie rzecz ujmując laicki liberalizm. Dominuje relatywizm. Kościół dzieli się na zwalczających ów relatywizm bezwzględnie, głównie w sferze obyczajów i seksu, (w Polsce „Nasz Dziennik”) i na tych, którzy podejmują dialog z tymi tendencjami. Twierdząc, że w wyniku obrad II Soboru Watykańskiego dialogowość winna zastąpić walkę. I że tego typu postawa obowiązuje nie tylko w sferze religii, odmiennych wyznań, w stosunkach między rasami czy międzynarodowych, ale także w sferze poglądów moralnych.

Jak ten laicki liberalizm wygląda w praktyce wszyscy widzą na przykładzie polityki, w której raz po raz ludzie się kłócą i dzielą, nawet w tej samej partii. Każdą z nich rozsadza ów indywidualizm.

Sumując, podstawową cechą każdej rzeczywistości jest fakt zachodzenia w niej nieustannych i wielostronnych zmian, począwszy od procesów ewolucji przyrodniczej. Warto zarazem dodać, że począwszy od II połowy wieku XIX tempo zmian uległo niesłychanemu przyspieszeniu .Wygrywają ci, którzy są w stanie sprawnie się do zmian dostosować. Nieprzypadkowo jedna z definicji inteligencji głosi, że jest to po prostu umiejętność dostosowania się do zmiennej sytuacji.

comments

Leave a Comment