Posted on: 3 stycznia 2014 Posted by: Józefa Hennelowa Comments: 0

tu-i-teraz600

Rok, który się właśnie otworzył, pełen będzie wydarzeń, rocznic, a zapewne i niespodzianek niedobrych albo groźnych. Przecież żywioły ani przez chwilę nie przestają działać, bez pytania nas o zdanie. Jednak wydarzeniem, o którym wiemy już na pewno, że będzie naszym udziałem, i które jest najbliższe, będzie wielka radość: kanonizacja dwóch papieży (27 kwietnia). Właśnie tak: dwóch, Jana XXIII i Jana Pawła II. 

Dzieli ich pontyfikaty kilkanaście lat. Pierwszy sprawował rządy Kościołem tylko przez lat pięć (1958–1963), drugi – dwadzieścia siedem (1978–2005), ale obaj spełnili wyjątkowo ważną rolę otwierając Kościół na duszpasterskie wyzwania całego świata. Jan XXIII zwołał II Sobór Watykański, nad którym zawiesił wyzwanie aggiornamento, czyli otwarcia na współczesność. Nie doczekał nawet końca Soboru, ale jego rola była przełomowa. Jan Paweł II przez prawie trzydzieści lat nauczał świat o wyzwaniu, jakie po Soborze stanęło przed chrześcijaństwem. Przemierzył ten świat wzdłuż i wszerz, dał się poznać setkom milionów ludzi wierzących i niewierzących. Dla nas jest powodem do dumy z najważniejszego rodaka w historii, a poza tym jest zwyczajnie człowiekiem, którego większość z nas kocha. Pewnie dlatego, jeśli jest mowa o zbliżającej się kanonizacji, mówi się tylko o Janie Pawle II, o Janie XXIII zapominając. To jest niesprawiedliwe i niewłaściwe, bo właśnie to, że obaj będą w jednym dniu ogłoszeni świętymi jest bardzo znaczące i powinno nas cieszyć podwójnie. Trzeba koniecznie, aby o tym już nie zapominać.

comments

Leave a Comment