tu-i-teraz600

Dziś przedwyborczy pojedynek pani premier i opozycyjnej kandydatki na premiera. Czy będę oglądać? Ależ nie, bo po co? We wtorek, 20 października, debata przedwyborcza przedstawicieli wszystkich (albo prawie wszystkich) komitetów wyborczych. Też nie obejrzę. Można powiedzieć, że wszystko jest już przecież wiadome, albo że nic nie jest wiadome do samej niedzieli, 25 października – i oba wnioski są równie uprawnione. A dzisiaj tylko dwa fakty są ważne naprawdę.

Pierwszy to trzydziesta pierwsza rocznica uprowadzenia i zamordowania księdza Jerzego Popiełuszki. Nie wszystkie serwisy informacyjne zechciały ją zauważyć, a przecież jej tajemnica wciąż pozostaje. Mnie towarzyszy od pierwszego dnia, bo kiedy porwano księdza Jerzego, niemiecki duszpasterz młodzieży, u którego akurat gościłam, modlił się w swoim własnym mieszkaniu w jego i naszej intencji ze swoją młodzieżą z liceum. Wróciłam z podróży dzień po pogrzebie i stanęłam w kilometrowej kolejce do grobu księdza Jerzego przy kościele p.w. św. Stanisława Kostki na Żoliborzu. Do dziś nie rozumiem, jak można było pozwolić wracać księdzu Popiełuszce do Warszawy z wieczornej mszy w Bydgoszczy samotnym samochodem przez ciemne lasy. Do dziś również nie zapomnę, że kiedy do przyjaciół zebranych w kościele św. Stanisława przyszła wiadomość o wyłowieniu z Wisły ciała duszpasterza Solidarności, płaczący ludzie odmawiali wraz z towarzyszącym im księdzem „Ojcze Nasz” i wszyscy wtedy potrafili to zrobić. Ksiądz Jerzy pozostaje naszym szczególnym patronem na wszystko, co najtrudniejsze.

A drugi jedynie ważny fakt na dziś, to zmagania finalistów XVII Konkursu Chopinowskiego – niewyobrażalny dar muzyki Fryderyka Chopina i talentu artystów. Słuchamy i jesteśmy szczęśliwi, wdzięczni za wszystko. A to wszystko jest tylko dobre. Nie może być lepiej i piękniej.

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.