Morał, czy tego chcemy czy nie, jest jak wiadomo zjawiskiem pozytywnym. Dlatego dziś skupiam moją uwagę na dwóch, które wynikają z wydarzeń ubiegłych dni.

Pierwszy morał to lekcja zachowania, którą obserwuję za każdym razem, kiedy w medialnych dyskusjach głos zabierają osoby reprezentujące w ogólnym mniemaniu – albo tylko własnym – słuszność, rację i poczucie sprawiedliwości. Otóż tacy dyskutanci mówią dwa razy szybciej niż trzeba, odpowiadają na pytanie niezadane, ale nigdy nie odpowiadają na to, które padło. Nie pozwalają sobie przerwać, mimo że ustawicznie przeszkadzają oponentom.

Morał drugi to przeświadczenie, potwierdzone faktami, że postawa, wartości i racje Rzecznika Praw Obywatelskich w dzisiejszej Polsce powinny być strzeżone oraz brane pod uwagę.

I to by było na tyle.

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.