Posted on: 21 maja 2017 Posted by: ks. Andrzej Perzyński Comments: 0

ks_andrzej_perzynski(J 14,15-21)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze – Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie. Nie zostawię was sierotami: Przyjdę do was. Jeszcze chwila, a świat nie będzie już Mnie oglądał. Ale wy Mnie widzicie, ponieważ Ja żyję i wy żyć będziecie. W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was. Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie.

Istnieją pojęcia, przy których wszystkie przymiotniki wydają się czymś ograniczającym. Prawda – jeśli istotnie jest prawdą – musi by u korzenia tylko jedna. Albo też nie ma żadnej.

Byli ludzie, którzy potrafili iść w głód, niedostatek i rozliczne ograniczenia, gdyż nie było innej drogi do zachowania własnej ich prawdy sumienia lub prawdy ich artystycznego widzenia, którą nosili w sobie i porzucić nie chcieli, nie mogli. I pod wszelkimi niepokojami i biedą rozterek musiał być gdzieś na dnie wielki, sprawiedliwy pokój, skoro wytrwali i nie zdradzili. Czy istotnie był im daleki tamten Duch Prawdy z Ewangelii? Mówi Pismo o Bogu „sprawca piękności”; czy jest do pomyślenia, aby był daleko od tych, którym dał wielką miłość piękna i prawdy?

Bywali też inni, którzy potrafili poświęcić wiele, wstąpiwszy na drogę poszukiwań prawd naukowych, aby wiedzieć, co jest prawdą. Kiedy zaś, często po latach, przewracało się to, co było owocem ich poszukiwań naukowych – stać ich było na stwierdzenie: pomyliłem się, prawda jest inna. Było w nich umiłowanie prawdy. Był więc i tamten Duch Prawdy – ów z Pisma, nie inny – choć może i nie słyszeli o nim.

Jeżeli to Bóg jest prawdą, każda prawda jest Boża i nie mogą być odrzuceni także i ci, którzy kładli siły, zdrowie, nawet życie samo za dobre i prawdziwe wartości ludzkie: wolność, słuszność, sprawiedliwość. Toć przecież nie chodzi o słowa: „Panie, Panie”. I nie mogą być odrzuceni, którzy czynili dobro człowiekowi. Rozejrzyjmy się wokół: iluż jest ludzi czyniących proste dobro. Bez rozgłosu, bez PR. Iluż zwyczajnych, prostych ludzi, którzy bez skomplikowanie wzniosłych motywacji nie robią nagłych zwrotów (w prawo lub w lewo) chcąc się przypodobać panującej władzy. I nie bywa im lekko. Mają za sobą tę zwykłą prawdę uczciwości i wierności sumieniu. „Jeżeli mnie miłujecie, zachowajcie przykazania moje”. A obywa się bez wielkich i ozdobnych słów, które zawsze pachną podejrzanie. I jest w nich Duch Prawdy. A pod skłopotanym zmęczeniem, w głębi ich wnętrza, panuje nieusuwalny pokój.

Prawda jest w końcu tylko jedna. Albo też nie ma żadnej. I jeden jest tylko Duch Prawdy.

comments

Leave a Comment