Posted on: 30 września 2012 Posted by: ks. Andrzej Perzyński Comments: 0

„Jan powiedział do Niego: Nauczycielu, spotkaliśmy kogoś, kto w Twoje imię wyrzucał demony i zabranialiśmy mu, bo nie chodzi z nami. Lecz Jezus odrzekł: Nie zabraniajcie mu! Nikt bowiem, kto czyni cuda w imię moje, nie będzie zaraz mógł źle mówić o Mnie. Kto nie jest przeciwko nam, jest z nami” (Mk 9,38-39). (Z Ewangelii na XXVI niedz. zwykłą).

W relacji Jana i pozostałych uczniów uwidoczniła się niedobra tendencja. Polegała ona na zawężaniu działania łaski Boga do jedynie widzialnych struktur, w tym przypadku do grona Dwunastu. Uczniowie nie potrafią jeszcze popatrzeć na zaistniałą sytuację od strony dokonującego się dobra, ale koncentrują się na tym, czy ich osobiste znaczenie i wpływy nie są zagrożone. Jezus zaczyna więc wychowywać uczniów do przeżywania ich misji w duchu uniwersalizmu. Jeśli bowiem w imię Jezusa czynione jest jakieś dobro, to takie działanie zawsze należy wspierać. Ciasnota oglądów i zazdrość z powodu dobra czynionego przez kogoś innego sprzeciwiają się woli Boga. Prawdziwa troska o zbawianie ludzi wyraża się w tym, że zbiera się w jedno wszystkie pozytywne siły i okruchy dobra rozproszone po świecie.

Ilu jest ludzi, którzy może nie są blisko nas, ale też nie są przeciwko nam. Dostrzegajmy ich przychylność, a widząc ich wątpliwości, próbujmy razem z nimi poszukać odpowiedzi. Prawda zawsze musi być wypowiadana z miłością. I wtedy doświadczamy, co to znaczy, że prawda ma wyzwalającą moc.

Pół biedy gdyby ludzie określający siebie jako „prawdziwi Polacy i katolicy” kierowali się zasadą: kto nie z nami, ten przeciwko nam. Problem w tym, że głoszą oni zasadę: kto nie z nami, ten przeciwko Jezusowi i Kościołowi. Jest to rodzaj szantażu uprawiany w polskim życiu społecznym i kościelnym od lat. Szantaż ten ma dwie odmiany. Patriotyczną, która ustala kryteria polskości – i konfesyjną, w której samozwańczy „kościelni” cenzorzy oceniają, kto ma, a kto nie ma prawa nazywać się katolikiem.

(Więcej na ten temat z artykule Marka Zająca, Grzech milczeć, w TP 30.09.12)

comments

Leave a Comment