Opublikowano: 28 kwietnia 2018 Autor: Janina Rogolińska-Pieronek Comments: 0

Książka „Tischner czyta Katechizm” stała się inspiracją wykładu o dialogowej naturze człowieka, o pokusach przeciw dialogowi, odwadze Jana Pawła II i o właściwościach dialogu w encyklice Pawła VI Ecclesiam suam. Mówił o tym w bielskim Klubie „TP” ks. Grzegorz Strzelczyk – teolog z Uniwersytetu Śląskiego.

Czym jest dialog? Encyklika Pawła VI przywołana przez wykładowcę definiuje dialog jako „rozmowę, którą zapoczątkował i nawiązał Bóg Ojciec przez Jezusa w Duchu Świętym”. Zbawczy dialog, niezważający na zasługi, nieskrępowany i nieobliczony na naszą korzyść, jest modelem dialogu powszechnego, ludzkiego. Właściwości tego rodzaju kontaktu szczegółowo zostały omówione w encyklice sprzed lat, ale wciąż są aktualne i domagają się zastosowania. Czytamy o unikaniu uprzedzeń, stawiania zarzutów krzywdzących, rozmowy prowadzonej wyłącznie dla pokazania się. Więcej, dialog w rozumieniu Pawła VI, to sposób wypełniania obowiązku apostolskiego, „narzędzie do jednoczenia umysłów”.
W opinii wykładowcy chrześcijanie mają do zaoferowania bardzo atrakcyjną propozycję życia, ale trzeba ją pokazywać w sposób jasny, łagodny i z zaufaniem, że jeden człowiek zechce przyjąć słowa innego człowieka, wreszcie z roztropnością, by być zrozumianym. Wszystkie te cechy łączą „prawda i miłość, zrozumienie z ukochaniem”.
„Trzeba być z ludźmi”-mówił ks. Strzelczyk, trzeba być wiernym chrześcijańskiej tożsamości i nie ulegać pokusie „siedzenia i czekania”, aż inni przyjdą z propozycją rozmowy. Jan Paweł II zapraszający przywódców duchowych świata, przedstawicieli różnych religii do wspólnej modlitwy w Asyżu to wciąż przykład odwagi i właściwego rozumienia dialogu. Ewangelizować idąc, a nie iść ewangelizować – ta formuła dobrze oddaje istotę dialogu, który jest warunkiem ewangelizacji.
I tak, dokument z 1964 roku – encyklika Pawła VI stał się przedmiotem refleksji nader aktualnej: obcy nie jest straszny, ekumenizm nie powinien być „marudzący”, dialog nie jest naiwnością, jest natomiast znakiem naszej wolności i bezinteresowności. Kościół zaś powinien nauczyć się wielu języków, żeby dialogować, by trafiać do „wszystkich ludzi dobrej woli”, jak adresował swoje encykliki Jan Paweł II.

comments

Leave a Comment