Pokojowy Nobel. Strzał w dziesiątkę!?

stachowiakWielu z nas było zapewne rozczarowanych! Któż zasłużył w tym roku na pokojowego Nobla bardziej niż papież Franciszek?! Jego udział w uregulowaniu po wielu dziesięcioleciach stosunków kubańsko – amerykańskich, jego wielkoduszna i odważna postawa wobec trapiącego Europę problemu uchodźców. Tak! Zaiste! Nobel należał się Franciszkowi! Tymczasem norweski komitet noblowski przyznał nagrodę Tunezyjskiemu Kwartetowi na rzecz Dialogu Narodowego. Wybór norweskiego gremium ma jednak swój głęboki sens, szczególnie dziś, gdy Europa ugina się pod brzemieniem napływu imigrantów z Bliskiego Wschodu i lęka się o swoją tożsamość.

Tegoroczny Laureat to ciało złożone z przedstawicieli czterech organizacji: Tunezyjskiej Konfederacji Przemysłu, Handlu i Rzemiosła, centrali związkowej Powszechnej Tunezyjskiej Unii Pracy, Tunezyjskiej Ligi Praw Człowieka  i Narodowego Stowarzyszenia Tunezyjskich Prawników. Po tzw. „jaśminowej rewolucji”, która obaliła w 2011 r. skorumpowany reżim, Tunezyjski Kwartet zainicjował dialog społeczny, który zaangażował różne siły polityczne kraju, laickie i islamskie, dla wspólnego celu, jakim jest zbudowanie państwa i społeczeństwa, w którym uda się pogodzić religijną tradycję i potrzeby pluralistycznego, demokratycznego społeczeństwa. Droga do tego jest jeszcze daleka, sukces niepewny, ale Tunezja zdaje się dziś bliższa jego osiągnięcia aniżeli jakiekolwiek inne państwo, w którym dokonały się przemiany arabskiej wiosny.

Uhonorowanie Tunezyjskiego Kwartetu ma dla nas, Europejczyków i chrześcijan, głęboki sens, podobny do tego,  jaki miały gesty papieży Jana Pawła II i Benedykta XVI. Obaj nie wahali się pokazać, że szanują wiekową tradycję muzułmańskiego monoteizmu i nie uważają jej bynajmniej wyłącznie za zagrożenie dla naszej, europejskiej tożsamości. Świadczą o tym: pocałunek, który złożył Jan Paweł II na egzemplarzu Koranu podczas odwiedzin meczetu w Damaszku i wizyta Benedykta XVI w Błękitnym Meczecie, w Stambule. Komitet Noblowski, tak jak obaj papieże, pokazuje nam, że islam i oparta na nim kultura to nie wyłącznie szaleństwa dżihadystów, ale również wielka i bogata rzeczywistość społeczno – religijna. Wcale nie musi ona pozostawać w sprzeczności z wartościami naszej, zachodniej cywilizacji. Może zamiast stawiać mury i płoty, te na naszych granicach i te w naszej świadomości, powinniśmy zaufać, że cywilizacja islamu może pójść drogą, którą podąża tegoroczny laureat pokojowej nagrody Nobla? Czy nie pozostaje w sprzeczności z naszym chrześcijaństwem uznanie, że kultura islamu jest nam całkowicie obca i wroga, że nie ma dla nas nadziei współistnienia? Wszak i my – chrześcijanie nie zawsze bywaliśmy, niegdyś i dzisiaj, wzorem ewangelicznej miłości bliźniego, wszak i my mamy w naszej przeszłości bestialstwa krucjat i szaleństwo wojen religijnych…! Wybór Komitetu Noblowskiego jest wyborem mądrym i jakże ważnym, szczególnie wobec naszych dzisiejszych rozterek i zwątpień. dissertation writing services

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.