Czy „Kościół otwarty” kocha Kościół Boży?

Rozmawialiśmy w Poznaniu o listach, które wymieniali kard. Karol Wojtyła, później papież Jan Paweł II i Jerzy Turowicz, katolik świecki, redaktor naczelny „Tygodnika Powszechnego”. Korespondencja, której fragment opublikował TP jest dokumentem o szczególnej wartości, swoistym wzorcem dialogu hierarchy i świeckiego, obu zatroskanych o los Kościoła rozumianego jako wspólnota wiernych. Rozmowa była ciekawa, nie wolna od kontrowersji, uświadamiała, że problemy sprzed lat 50-u pozostają aktualne, budzą w nas wciąż emocje, skłaniają ku refleksji o roli i posłannictwie świeckich i duchownych córek i synów Kościoła. Czytaj więcej »

Niemiecki sadyzm, polska podłość i żydowskie tchórzostwo…

Cóż to za fraza? Kto ośmielił się w jednym zdaniu napiętnować katów i ofiary Zagłady? Kto powiązał ich łącznikiem „polskiej podłości”? Czy miał jakiekolwiek prawo wygłosić taką opinię, pozornie relatywizującą kwestie grzechu i zbrodni, ofiary i męczeństwa? Słowa użyte w tytule znajdziemy w wyjątkowym dokumencie, relacji naocznego świadka i uczestnika Holocaustu – Calka Perechodnika, opublikowanym wiele lat po opisywanych wydarzeniach pt. „Spowiedź”. „Sadyzmowi niemieckiemu, podłości polskiej i tchórzostwu żydowskiemu”, taką przewrotną dedykację wpisał na pierwszej stronie swoich wspomnień, spisywanych w 1943 r., gdy ukrywał się w Warszawie. Pełna i oryginalna wersja tego dokumentu ukazała się po raz pierwszy w 2004 r. nakładem Ośrodka „Karta”. Przeczytałem relację Perechodnika dopiero teraz, mając za sobą szereg lektur, wspomnień, filmów dotyczących Zagłady, wstrząsających, prowokacyjnych, pobudzających do refleksji. Żadne z nich nie pozostawiło jednak wrażenia takiej autentyczności, szczerości i bezkompromisowości jak „Spowiedź”. Czytaj więcej »

Chcieli dobrze, skończyli jak zwykle. Po wizycie u Pana Prezydenta

Już mi się chciało pochwalić Pana Prezydenta Dudę i jego kancelarię. Pomyślałem sobie – wszyscy walczymy z mową pogardy i nienawiści, ręce wyciągamy w różne nieoczekiwane strony, nadarza się okazja, napiszę parę miłych słów. Byłem otóż wczoraj w pałacu prezydenckim, gdzie zorganizowano z okazji 30. rocznicy rozpoczęcia obrad Okrągłego Stołu, debatę oksfordzką. Wyjaśnię, że to forma zorganizowanej dyskusji dwu czteroosobowych ekip, które mają za zadanie bronić bądź obalić postawioną tezę. Uczestnicy mają ściśle określone role i muszą trzymać się zasad, spośród których najważniejsze dotyczą tzw. kultury debaty: języka, gestu, jakości argumentów, kurtuazji wobec adwersarza. Czytaj więcej »

Szlachetna utopia? Kilka myśli po tekście o. Ludwika Wiśniewskiego

Czytam tekst o. Ludwika Wiśniewskiego, „Ostrzegam” (Tygodnik Powszechny, nr 5/2019) i nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jest on przejawem szlachetnego, ale niezbyt realistycznego optymizmu. „Przyszedł czas, żeby postawić kropkę w tym polsko-polskim nienawistnym sporze. Zacznijmy nowy rozdział! Przestańmy się oskarżać o zbrodnie, zdrady i niszczenie kraju! To rok wyborczy, kiedy najłatwiej puszczają hamulce – jeśli się nie opamiętamy, pozjadamy się wzajemnie” – pisze o Ludwik. „Jeżeli Polaków, którzy staną się wrażliwi na język debaty politycznej, będzie dużo i będą reagować na nienawistną mowę, politycy będą musieli się z nimi zacząć liczyć” – taką ma nadzieję. Marzy o „powołaniu nieformalnego gremium autorytetów, które przed wyborami i w ich trakcie z uwagą wsłuchiwałoby się w debatę publiczną, rozstrzygałoby, co jest mową pogardy, i piętnowałoby ją ku zawstydzeniu ludzi, którzy chcą się nią posługiwać. Do tego grona mogliby należeć ludzie o nieposzlakowanych życiorysach, reprezentujący różne strony naszej, tak zróżnicowanej, ojczyzny”. Czytaj więcej »

Kluby i polityka. Czas na refleksję

To nabrzmiewało od jakiegoś czasu, chyba nie tylko w moim przekonaniu. Konieczność dania odpowiedzi na pytanie o  to, gdzie jest miejsce Klubów „TP” – wewnątrz czy poza obszarem sporu politycznego dzielącego dziś Polskę? W swej głębszej istocie pytanie to dotyczy zaś tego, czym być chcemy, naszej tożsamości, rzekłbym nawet – powołania. Właściwie nie powinno tu być wątpliwości. Misja Klubów „TP”, którą podpisywaliśmy mówi bowiem w sposób nie pozostawiający wątpliwości: „Głosząc otwartość i tolerancję Kluby nie mają prawa wiązać się z żadną frakcją polityczną i występować w jej imieniu lub działać na jej korzyść”. Czytaj więcej »