Posted on: 20 stycznia 2016 Posted by: Redakcja Comments: 0
totalitaryzm_fbProf. Anna Wolff-Powęska i prof. Waldemar Łazuga dyskutować będą i sensie używania analogii historycznych we współczesnych dyskusjach i sporach politycznych. Spotkanie, które poprowadzi dr Paweł Stachowiak, odbędzie się w Gazeta Cafe Poznań we wtorek, 9 lutego o godz.18. Spotkanie organizujemy razem z poznańską redakcją Gazety Wyborczej
Nawet liczące się autorytety naszego życia publicznego dostrzegają w dzisiejszej sytuacji wewnętrznej Polski symptomy zagrożenia totalitaryzmem (Zoll). Mnożą się wypowiedzi sugerujące podobieństwa, które jakoby występują między polityką i retoryką obecnie rządzących a stosowaną przez narodowych socjalistów w III Rzeszy (Frasyniuk). Czy takie analogie historyczne są dziś uprawnione? Czy służą właściwemu zrozumieniu tego co dzieje się obecnie w Polsce? Czy faktycznie stoimy przed zagrożeniem totalitarnym? Czy ci, którzy używają tego pojęcia wiedzą o czym mówią, czy są świadomi znaczenia słów, których używają. Jakie są i czy w ogóle są analogie historyczne, które pozwoliłyby nam lepiej zrozumieć zjawiska zachodzące w naszym kraju? Może lepszą jest analogia z sytuacją II RP po maju 1926 r.?
Chcielibyśmy zorganizować spotkanie, w ramach którego podjęta zostałaby próba odpowiedzi na te pytania. Historia nie jest zapewne nauczycielką życia w tak prostym sensie, jak sugeruje to znane wszystkim powiedzenie. Rzeczywistość polityczna, społeczna, gospodarcza, w której rozgrywają się wydarzenia współczesne jest inna niż ta sprzed bez mała wieku. Czy oznacza to jednak, że upadek demokracji, który stał się udziałem wcześniejszych pokoleń nam nie grozi? Wszak sam JP2 mówił, że „demokracja łatwo przeobrazić się może w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm”. Być może właściwe i odpowiedzialnie używane analogie historyczne pozwolą nam zapobiec zagrożeniu demokracji, a może doprowadzą nas do wniosku, że zagrożenia takowe nie istnieją, a my popadamy w histerię.
comments

Leave a Comment