W sobotę 6 stycznia obchodziliśmy w Kościele katolickim ważną uroczystość. Nawet papież Franciszek, przemawiając z okna przy Placu św. Piotra w Watykanie wspomniał, że w Polsce tego dnia organizowane są uliczne orszaki Trzech Króli. W tym roku przemaszerowały w ponad sześciuset miejscowościach. Tymczasem, jak zauważył jeden z komentatorów, Ewangeliści nie piszą ani o liczbie królów (mędrców), którzy przybyli do Nowonarodzonego, ani o krajach ich pochodzenia, ani o czasie pojawienia się w stajence. Kościół woli zresztą tajemnicę tego święta otwierać wyrażeniem Objawienie Pańskie. Może więc nie było konieczne uczestnictwo Prezydenta RP w jednym z tych pochodów? A ponad sześćset miejscowości, które zorganizowały orszaki z całym ich sztafażem dekoracyjnym, dość trudnym do wyobrażenia, nie musi świadczyć o zadowalającej jakości naszej religijności i naszego chrześcijaństwa? Czy znajdziemy czas i chęć, by się nad tym zastanowić?

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.