Do spotkania pod tytułem „Co nas obraża? Co nas śmieszy?” przyczyniły się wydarzenia, które na przełomie kwietnia i maja miały miejsce w płockiej parafii św. Dominika i związane z nimi reakcje środowisk LGBT. Przede wszystkim protest Elżbiety Podleśnej, który przyjął formę tęczowego nimbu na kopii obrazu Matki Boskiej z Dzieciątkiem i wydarzenia wokół niego.

Protest ten, jak wiadomo, wywołał falę reakcji, zarówno tych negatywnych obrażających uczucia religijne odbiorców przekazu, jak i pozytywnych, uważających taką formę przekazu za odpowiednią. Ponieważ w Klubie „Tygodnika Powszechnego” w Grudziądzu zdania również były podzielone postanowiliśmy zaprosić historyka sztuki i etnografa z grudziądzkiego Muzeum Pana Łukasza Ciemińskiego, aby wyjaśnił nam, gdzie leży granica między sztuką i profanacją.

Na początku spotkania nasz gość wyjaśnił nam różnice między sztuką sakralną a sztuką religijną. Podczas gdy ta druga dotyczy kultu pierwsza jest sferą boską, bardziej wrażliwą na działania zewnętrzne.

W trakcie spotkania nasz gość zaprezentował przykłady sztuki sakralnej i religijnej, której przekaz, w zależności od odbioru może zaskakiwać. Znalazły się wśród prezentowanych przykładów zarówno te, które odnajdziemy w świątyniach i muzeach (jak Krucyfiks Michała Anioła; Śmierć Marii Caravaggiego), jak i swego rodzaju apele (na przykład Christ with shopping bags Banksy’ego; Piss Christ Andreasa Serrano czy choćby utwory muzyczne Ady Kaczmarczyk). Część z tych ostatnich nie była nam znana, inne pamiętaliśmy z podobnego, jak dziś wokół apelu Podleśnej, zamieszania (na przykład Matka Boska z domalowanymi wąsami Adama Rzepeckiego).

Bogatsi o wiedzę, którą przekazał nam Pan Łukasz Ciemiński zgodnie stwierdziliśmy, że wiele jest wyrazów wiary, a między nimi jest cienka granica doniosłości i wzburzenia, jednak każdy z przejawów takiej sztuki powinien być przyczynkiem do konstruktywnej dyskusji.

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.