Posted on: 21 grudnia 2015 Posted by: Józefa Hennelowa Comments: 0

tu-i-teraz600

Uwaga wstępna: nie należy oczywiście mówić ,,połamać się opłatkiem”, bo opłatek jest przełamywany, gdy się nim dzielimy, i wtedy łączy. Nie należy też spełniać propozycji pani premier, by przy stole wigilijnym porozmawiać o tym, ,,co nas łączy i dzieli”, tylko wyłącznie o tym, co nas łączy. A także, kochany „Tygodniku Powszechny”, świętujmy Boże Narodzenie w sensie dosłownym, a nie żadne „święto Wcielenia Pana”, jak życzysz Czytelnikom („TP” nr 51–52, s. 3). A reszta, najważniejsza, niech będzie taka, jak w kolędach i w tekście biblijnym o Narodzeniu: „Gdy wszystko było w spokojnym milczeniu, a noc w swym biegu pół drogi przeszła…” (Mdr 18, 14). Tę właśnie ciszę i spokojne milczenie ofiarujmy sobie nawzajem i tam się odnajdujmy.

Z całą serdecznością – Józefa Hennelowa.

comments

Leave a Comment