Posted on: 30 marca 2013 Posted by: ks. Andrzej Perzyński Comments: 0

Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego kończy Triduum Paschalne. A więc PASCHA – przejście. Dla Żydów było to przejście przez Morze Czerwone.: z ziemi niewoli do Ziemi Obiecanej. W poranek wielkanocny świętujemy Chrystusa, który jest naszą Paschą. Tego, który pierwszy przeszedł drogę, jaką nam przygotował. Tak pisał o tym Orygenes: „Jeżeli Chrystus został złożony w ofierze jako nasza Pascha, to ci, którzy ofiarowują Chrystusa, wychodzą z Egiptu, przechodzą przez morze i ujrzą zatopionego faraona”.

Zmartwychwstanie Chrystusa jest zwieńczeniem tej drogi, ale także zwycięstwem. W II wieku Meliton z Sardes w „Homilii paschalnej” przedstawiał Zmartwychwstałego Chrystusa na wzór wojownika po walce, triumfalnie obwieszczającego światu swoje zwycięstwo, dzięki któremu wyrwał niewolników z mocy faraona. Pisał:

Pan przyoblekł się w człowieka
I cierpiał za tego, który cierpi, i dał się związać za tego, który jest w więzach.
(…)
a powstawszy z martwych, zakrzyknął wielkim głosem:
„Kto się odważy ze mną spór toczyć?
Niech stanie przede mną!
To ja uwolniłem skazańca,
Ja ożywiłem umarłego,
Ja wskrzesiłem pogrzebanego,
Kto przeciw mnie wystąpi?
To ja, mówi On, jestem Chrystusem;
To ja śmierć zniszczyłem,
Odniosłem tryumf nad wrogiem,
Zdeptałem piekło,
Związałem mocarza,
I wyniosłem człowieka na wyżyny niebieskie.
To ja, mówi On, jestem Chrystusem.
(…)
Ja – Pascha zbawienia”.

comments

Leave a Comment