Polecamy

„Więź” medialna

„Dziennikarstwo przestało być misją, stało się zawodem jak wiele innych” – pisze Zbigniew Nosowski we wstępie do najnowszego, poświęconego mediom numeru „Więzi”. Zaś w głosach dziennikarzy biorących udział w ankiecie dominuje pesymizm i swoista bezsilność. Być może trzeba oba te fakty połączyć? Czytaj dalej »

Stefan Wilkanowicz wspomina prof. Stommę

Stefan Wilkanowicz wspomina na stronie magazynu internetowego „Forum Żydzi Chrześcijanie Muzułmanie” profesora Stanisława Stommę. Czyni to poprzez przypomnienie dawnego artykułu, który napisał tuż po śmierci Profesora w „Znaku” (nr 604, wrzesień 2005). Zapraszamy do lektury tego niewątpliwie ciągle aktualnego artykułu, ubogaconego wstępem z pierwszego numeru „Znaku” autorstwa Hanny Malewskiej i prof. Stommy właśnie. Całość dostępna jest tutaj.

Czytaj dalej »

Śmiała mądrość

„Tak bardzo chciałbym postawić go przed oczyma tych z was, co go nie znali. Jego obecność bowiem zmieniała przestrzeń, w którą wchodził, nadawała nową spójność i nową, dodatkową siłę przekonywania jego myślom. Trzeba było wiele złej woli i daleko posuniętego stępienia duszy, by nie odczuć tej bijącej od Józka siły, co otwierała innym oczy i serce, wyzwalała w nich to, co lepsze, ogrzewała dusze”. Za te słowa Krzysztofowi Michalskiemu dziękuję. Nie znałam osobiście Tischnera, ale ten obraz człowieka będę mieć przed oczami.

Czytaj dalej »

Polityka pozytywna Stanisława Stommy

Tekst poniższy stanowi obszerne fragmenty artykułu opublikowanego przeze mnie (pod kryptonimem Sam) z początkiem 1984 r w krakowskim podziemnym piśmie „13 – pismo chrześcijańsko-liberalne”, wydawanym przez środowisko, którego intelektualnym liderem był Mirosław Dzielski. Artykuł jest refleksją na marginesie lektury książki Stanisława Stommy z 1960 r pt. „Myśli o polityce i kulturze”, próbą rekonstrukcji myślenia politycznego Stommy na tej podstawie i poszukiwania u niego inspiracji. Tekst ten należy oczywiście czytać w kontekście czasu jego powstania: rok 1984 był rokiem dosyć beznadziejnym. Pomimo zakończonego nieco wcześniej stanu wojennego i amnestii, nadal trwały aresztowania i niewyjaśnione zabójstwa osób związanych z opozycją (Piotra Bartoszcze, wkrótce ks. Jerzego Poliełuszki), podziemna „Solidarność” zdawała się tracić oddech, pogłębiał się impas, możliwość porozumienia z władzami wydawało się dalsza niż kiedykolwiek. Sądzę, że wspominając dziś postać i dorobek Stommy nie jest rzeczą bez znaczenia przypomnienie, jakich inspiracji mogła dostarczać jego publicystyka – nawet powstała kolejne ćwierć wieku wcześniej – osobom poszukującym jakiegoś promyka nadziei i możliwości niezależnego, twórczego działania w sytuacji, która nosiła wszelkie znamiona trwałego klinczu i destrukcyjnego impasu.

Czytaj dalej »

Realista wierny ideałom

Dokładnie 5 lat temu zmarł Stanisław Stomma jeden z najwybitniejszych polskich myślicieli politycznych zeszłego wieku.

Czytaj dalej »

Boniecki: Testament Stanisława Stommy

Uczył nas „mądrości etapu” połączonej z dalekosiężną wizją sięgającą w przyszłość. Uczył, a nie pouczał. Bardzo związany z „Tygodnikiem Powszechnym”, w 1999 w rozmowie z młodszymi kolegami zostawił swojego rodzaju testament:

Czytaj dalej »