Posted on: 21 lipca 2010 Posted by: ks. Adam Boniecki Comments: 0

Uczył nas „mądrości etapu” połączonej z dalekosiężną wizją sięgającą w przyszłość. Uczył, a nie pouczał. Bardzo związany z „Tygodnikiem Powszechnym”, w 1999 w rozmowie z młodszymi kolegami zostawił swojego rodzaju testament:

„Wasze zadanie jest większe i trudniejsze (niż zajmowanie się polityką). Chodzi o połączenie mądrego demokratyzmu w polityce z prawdziwym personalizmem chrześcijańskim. O budowanie w nowych warunkach nowego stylu katolickiej kultury, a także o kształt demokracji. … Jeżeli się rozwija demokrację z przekonaniem i z pewną ascezą, a jednocześnie ma się w sobie tę świadomość czystej religii, rzeczywiście niezależnej od wszelkich serwitutów, prawdziwego spirytualistycznego związku z Panem Bogiem, to wtedy osiąga się pełnię. Piękno tej pełni powinno się w >>Tygodniku<< wyraźniej rysować”.

comments