Posted on: 24 października 2020 Posted by: ks. Bartek Rajewski Comments: 0

EWANGELIARZ NIEDZIELNY, 25 października 2020

XXX NIEDZIELA ZWYKŁA

Mt 22, 34-40

Gdy faryzeusze posłyszeli, że zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem, a jeden z nich, uczony w Prawie, wystawiając Go na próbę, zapytał: «Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?»

On mu odpowiedział: «„Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem”. To jest największe i pierwsze przykazanie.

Drugie podobne jest do niego: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Na tych dwóch przykazaniach zawisło całe Prawo i Prorocy».

Kwiecień 2020 roku. W londyńskiej dzielnicy Kensal Green wystawiono na sprzedaż kościół. Może nie tyle kościół, co raczej budynek, który przed laty był świątynią, natomiast dzisiaj jest luksusowym domem urządzonym w bardzo nowoczesnym stylu. Transformacja obiektu zbudowanego w stylu gotyckim odbyła się z poszanowaniem dla jego oryginalnej architektury, bez większych zmian na zewnątrz i z wykorzystaniem charakteru wnętrz. Hol i spiżarnię wyłożono włoskimi kafelkami, resztę podłogi na parterze pokrywa parkiet dębowy. W wykonanej na specjalne zamówienie kuchni zamontowano polerowane betonowe blaty i szafki pokryte blachą barwioną na kolor miedzi. Na drugim piętrze rezydencji znajdują się m.in. główna sypialnia, trzy garderoby i przestronna łazienka. Całość ma powierzchnię ok. 550 metrów kwadratowych. Cena rezydencji to 6,5 miliona funtów (ok. 34 miliony złotych). Kościół, który stał się nikomu niepotrzebny. Świątynia, po stracie której nikt nie płakał.

Czerwiec 2020 roku. W londyńskiej dzielnicy South Kensington, z powodu restrykcji sanitarnych zamknięto do odwołania Little Brompton Oratory – kościół, w którym od niemal osiemdziesięciu lat gromadziła się polska wspólnota wierzących. Wypełniona w ostatnich latach wiernymi świątynia, w której oddawano chwałę Bogu, dzisiaj stoi pusta. Nie mogą gromadzić się w niej wierni, tzn. my wszyscy, do czasu zniesienia restrykcji sanitarnych. Wspólnota, która stała się bezdomna. Czy kościół – budynek bez Kościoła – wspólnoty jest jeszcze komuś potrzebny? Czy taka świątynia potrzebna jest Bogu? Little Brompton, w przeciwieństwie do świątyni z Kensal Green, to kościół, który jest bardzo potrzebny. Jest nam bardzo potrzebny. Świątynia, po stracie której – przepraszam za emocjonalne wynurzenie – trudno mi było powstrzymać łzy. Słyszycie słowa dzisiejszego psalmu? „Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie, nieustannie Cię wielbiąc…”. Czujecie to?

Lipiec 2020 roku. W londyńskiej dzielnicy High Street Kensington, gdzie znajduje się niewielki klasztor sióstr asumpcjonistek, po czterech miesiącach po raz pierwszy gromadzimy się na Eucharystii. Siostry są już wiekowe. Wiele z nich zmarło na Covid-19 w ostatnich tygodniach. Boją się, nawet bardzo, ale mimo to otwierają dla nas swój kościół. „To jest dom Boga. Musi być otwarty dla wszystkich, zwłaszcza dla tych, którzy go potrzebują. Nawet pomimo naszego lęku” – powiedziała siostra przełożona. Słyszycie słowa dzisiejszego psalmu? „Nawet wróbel znajduje swój dom, a jaskółka gniazdo, gdzie złoży swe pisklęta: przy ołtarzach Twoich, Panie Zastępów, Królu mój i Boże!”.  Czujecie to?

Serce, dusza i umysł. Czy można sięgnąć głębiej, by odnaleźć moc więzów łączących człowieka z Bogiem? Są to wymiary realne, chociaż niedostrzegalne okiem i właśnie dlatego najgłębsze. Serce to wola i działanie. Z niego pochodzą ludzkie cnoty i grzechy, wzloty i upadki. Dusza to nasza przeszłość, często zraniona, i nasza przyszłość, która ma być szczęśliwą i nieskończoną. Wreszcie umysł to pamięć, w której przechowujemy obrazy z przeszłości, wyobrażenia przyszłości i twarze ludzi towarzyszących nam w teraźniejszości.

Jednak po doświadczeniu „bezdomności” i „tułaczki”, które jest wspólnym doświadczeniem wszystkich tworzących naszą parafię, do więzów łączących człowieka z Bogiem – serca, duszy i umysłu – dodałbym jeszcze świątynię – kościół. Miejsce, w którym urzeczywistnia się to co najpiękniejsze i najszlachetniejsze w naszym sercu, duszy i umyśle. Miejsce, które przecież tak łatwo stracić i zamienić w luksusową rezydencję, pusty budynek, bibliotekę, pub lub siłownię. Dzisiaj, gdy obchodzimy uroczystość rocznicy poświęcenia kościoła własnego, warto zadać sobie pytanie, czym dla mnie jest świątynia, w której się modlę? Mam nadzieję, że tęsknicie za Little Brompton. Mam nadzieję, że kościół – dom Boży – nigdy nie stanie się dla Was obojętny.

Nie chciałbym już więcej płakać po – daj Boże tylko czasowej – stracie świątyni. Ale z drugiej strony myślę sobie, że warto czasem przeżyć takie „katharsis”, by docenić to, czego na co dzień się nie zauważa. Dzięki doświadczeniu bólu po stracie kościoła, mogę szczerze przyznać, że dopiero dzisiaj naprawdę rozumiem słowa psalmisty: „Doprawdy, dzień jeden w przybytkach Twoich, Panie, lepszy jest niż innych tysiące: wolę stać w progu mojego Boga, niż mieszkać w namiotach grzeszników”.

 

* Z uwagi na restrykcje sanitarne, nasz kościół – Little Brompton Oratory wciąż pozostaje zamknięty. Zapraszamy jednak nieopodal, do Maria Assumpta Chapel, gdzie w każdą niedzielę gromadzimy się na Eucharystii o godzinie 14.00. Adres: 23 Kensington Square, W8 5HN.Będzie nam bardzo miło Was gościć!

 

 

comments

Leave a Comment