Posted on: 26 lutego 2017 Posted by: ks. Bartek Rajewski Comments: 0

bartek_rajewskiI CZYTANIE: Iz 49,14-15. II CZYTANIE: 1 Kor 4,1-5. EWANGELIA: Mt 6,24-34.

Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo
z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie. Dlatego powiadam wam:
Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? Przypatrzcie się ptakom w powietrzu:
nie sieją ani żną i nie zbierają do spichlerzy, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi
niż one? Kto z was przy całej swej trosce może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia? A o odzienie czemu się zbytnio troszczycie? Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, małej wiary? Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo /Boga/ i o Jego Sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy.

Trzynaście tysięcy ludzi w krajach UE, Kanadzie i USA odebrało sobie życie na skutek ostatniego kryzysu gospodarczego w latach 2007-2008. To wyniki badania przeprowadzonego przez naukowców z Uniwersytetu Oxfordzkiego oraz London School of Hygiene and Tropical Medicine. Ludzie z godziny na godzinę i z dnia na dzień tracili pracę, życiowe oszczędności, ale też samochody, domy i wielkie fortuny. Miałem okazję poznać człowieka, który stracił wówczas wszystko, łącznie z żoną, przyjaciółmi i wymarzoną pracą w londyńskim City. Został kompletnie sam. Kilka razy próbował popełnić samobójstwo.

„Starajcie się najpierw o Królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość” (Mt 6,34) – naucza Jezus w Kazaniu na Górze. Czym jest owo Królestwo, o którym tak często słyszymy z ambon kościołów na całym świecie? Królestwo Boże to nie jakaś idea biblijna, pojęcie geograficzne czy historyczne. Jest to przede wszystkim symbol Bożego działania w naszym życiu. Królestwo Boże jest opowieścią o ludzkim losie, o ludzkiej historii, w której nieustannie działa, troszcząc się o człowieka, sam Bóg. To historia o życiu moim i Twoim. Tyle w naszym życiu jest Królestwa Bożego, na ile pozwalamy działać Bogu.

Budowanie Królestwa Bożego powinno być naszym najwyższym celem. Nie pieniądze zgromadzone na lokacie oszczędnościowej, nie lęki, nie troski i zadręczanie się myślami o przyszłość. Co ma być, to się stanie, i na niewiele rzeczy w naszym życiu możemy mieć całkowity wpływ. Wszystko to jest bardzo ważne. Nie jest żadnym wykroczeniem, gdy chrześcijanin – uczeń Chrystusa – troszczy się o rzeczy materialne i dobrze zarządza swoimi finansami, pomnażając je. Piękny dom, trzy luksusowe BMW, jacht, dobrze prosperująca firma, oszczędności, polisy ubezpieczeniowe – to wszystko jest ważne i nie jest sprzeczne z duchem ewangelicznym. Istotne jest jednak, aby to wszystko nie stało się główną treścią naszego życia, przysłaniając nam to, co najważniejsze – budowanie Królestwa Bożego i troskę o sprawiedliwość.

Najważniejszym wyzwaniem w budowaniu Królestwa Bożego jest nawrócenie – zmiana myślenia o sobie, Bogu, drugim człowieku i otaczającym nas świecie. To przekraczanie znanych sobie horyzontów życia. To w końcu troska o sprawiedliwość, czyli po prostu troska o świętość życia. Na tym właśnie polega budowanie Królestwa Bożego. Takie powinny być nasze życiowe priorytety. Jezus nie wzywa nas do beztroskiego zapomnienia o rzeczywistości materialnej, ale przypomina, że powinniśmy ustawić nasze sprawy we właściwych proporcjach.

Człowiek, o którym wspomniałem na początku, był pewny, że „Pan go opuścił, że Pan o nim zapomniał” (por. Iz 49,14)). Po kolejnym nieudanym samobójstwie dostrzegł jednak, że tak naprawdę to on zapomniał o Bogu. Dzisiaj, choć nie odzyskał ani żony, ani dawnych przyjaciół, ani pracy w londyńskim City, ani fortuny, znów jest szczęśliwym człowiekiem, ponieważ odnalazł w swoim życiu Boga, zobaczył, że Bóg w jego życiu znów działa. „Starajcie się najpierw o Królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a wszystko inne będzie wam dodane”(por. Mt 6,34).

comments

Leave a Comment