Posted on: 6 grudnia 2015 Posted by: ks. Bartek Rajewski Comments: 0

bartek_rajewskiII Niedziela Adwentu
I CZYTANIE: Ba 5,1-9. II CZYTANIE: Flp 1,4-6.8-11. EWANGELIA: Łk 3,1-6.

Było to w piętnastym roku rządów Tyberiusza Cezara. Gdy Poncjusz Piłat był namiestnikiem Judei, Herod tetrarchą Galilei, brat jego Filip tetrarchą Iturei i kraju Trachonu, Lizaniasz tetrarchą Abileny; za najwyższych kapłanów Annasza i Kajfasza skierowane zostało słowo Boże do Jana, syna Zachariasza, na pustyni. Obchodził więc całą okolicę nad Jordanem i głosił chrzest nawrócenia dla odpuszczenia grzechów, jak jest napisane w księdze mów proroka Izajasza: Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego! Każda dolina niech będzie wypełniona, każda góra i pagórek zrównane, drogi kręte niech się staną prostymi, a wyboiste drogami gładkimi! I wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże.

W powieści „Chata” Bóg mówi do głównego bohatera: „Problem polega na tym, że ludzie starają się zrozumieć kim jestem, biorąc najlepszą wersję samych siebie, podnosząc ją do
n-tej potęgi, dodając całą dobroć, jaką potrafią sobie wyobrazić, czyli często niewiele, a uzyskany wynik tych operacji nazywają Bogiem. I choć ich wysiłki mogą się wydawać szlachetne, w rzeczywistości są daremne, a ich rezultat całkowicie chybiony. Nie jestem lepszą wersją ciebie, tylko czymś więcej, czego twój umysł nawet nie ogarnia” (W.P. Young, „Chata”, Warszawa 2009, s. 108-109).

W liturgii Słowa II Niedzieli Adwentu pojawia się Jan Chrzciciel, który wciąż na nowo zwiastuje przychodzącego Boga. Sercem jego prorockiej misji jest stare proroctwo Izajasza: „Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego!”. Możemy pytać, kim jest ów zapowiadany Gość, na którego czekamy, któremu przygotowujemy drogę i przed którym prostujemy ścieżki naszego życia? Odpowiedź tylko pozornie wydaje się prosta. Fakt, że czekamy na Wcielonego Boga – Jezusa Chrystusa, nie zawsze świadczy o tym, że wiemy, kim naprawdę On jest.

Jesteśmy ludźmi wierzącymi, wychowanymi w kulturze religijnej i z szacunkiem odnosimy się do tradycji. Jednak nasza wiara nader często wystawiana jest na próbę, podlega prawu wątpienia i zmaga się z rozmaitymi napięciami. Codzienne troski skutecznie utrudniają nam rozpoznanie przychodzącego Boga, albo wypaczają Jego obraz. Jednak za każdym razem te trudne sytuacje są czasem, kiedy wypatrujemy Boga i oczekujemy Jego pomocy. Za każdym razem nasze zmagania z życiem i tym, co przynosi ślepy i nieprzychylny nam los, mogą być swoistymi „małym Adwentem”.

Bóg objawia się nam dzisiaj, być może pośród zmartwień, trosk i zgryzot, jako ten, któremu nie jesteśmy obojętni. Podobnie, jak przed wiekami przemawiał do Jerozolimy, tak również i dzisiaj mówi do nas: „Złóż szatę smutku i utrapienia swego! Podnieś się!” (por. I czytanie – Ba 5,1-9). Przypomina nam, że „Ci, którzy we łzach sieją, żąć będą w radości” (por. Psalm responsoryjny – Ps 126,1-6). Nie są to puste słowa. Są to słowa samego Boga, który przecież nie kłamie. Niejednokrotnie doświadczyłem w moim życiu spełnienia tych Bożych obietnic.

Święta Bożego Narodzenia to dla wielu z nas trudny czas zmagania z samotnością. Nie powinno i nie musi tak być. Co zrobić, aby nie czuć się samotnym? Uświadomić sobie, że potrzebujemy Boga, a On potrzebuje nas. Bóg bez człowieka jest samotny i gdyby nie potrzebował człowieka, pozostałby na zawsze nieznanym bóstwem, greckim Absolutem, wprawdzie istniejącym, myślącym, świadomym siebie, ale niepamiętającym o świecie. Nie jest On lepszą wersją człowieka wzbogacaną o całą dobroć, jaką potrafimy sobie wyobrazić. Nie jest człowiekiem w wersji 2.0. Bóg, którego objawia nam dzisiaj Jan Chrzciciel, to Bóg kochający, dla którego nieznośna jest Jego samotność. Jest to Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba, zawsze wychodzący ku człowiekowi. Na takiego Boga czekamy. Przed takim Bogiem prostujemy ścieżki i otwieramy nasze serca, pamiętając, że pytanie o Boga nie jest kwestią uznania Jego istnienia, ale spotkania Go życiu swoim i życiu innych ludzi. Po to właśnie jest Adwent. Temu także ma służyć Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia, który rozpoczniemy w najbliższy wtorek, 8 grudnia.

comments

Leave a Comment