Posted on: 28 października 2013 Posted by: Aleksandra Francuz Comments: 0

Tekst wiele zawdzięcza Autorce „Tu i Teraz”

Felieton Józefy Hennelowej poświęcony sztuce czytania nie milknie bez echa. Może to rezultat wyboru formy. W tekście stylizowanym na list familiarny, przesłanym przyjacielowi, pokrewnej duszy („Kochany Tygodniku…”) z okazaniem mu czułości i autentycznej troski wybrzmiewają zdania o pożytkach filologicznej pasji wgryzania się w sensy. Czytanie mieni się prawdą sceptycyzmu. „Czytam, dlatego pytam” – przywraca logikę zdaniu Hennelowa. Z woli Autorki tekst się nie domyka – pozostawiając czytelnika z wrażeniem ciszy, odgłosem „kontemplacji milczącej”. O czytaniu poezji jeszcze nie tu i nie teraz – napisze.

Na ten ton – frazy milczenia:

„Pisz tak, jak milczysz”  Dorota Jovanka Ćirlić ( z okazji jubileuszu pisma literackiego)

„W Jakucku zaledwie minus trzydzieści, a widok jak ze szkła. Wystarczy krzyknąć albo trzasnąć drzwiami i świat stłucze się niczym akwarium, a kryształowy lazur prześwitującego kosmosu pokruszy się w drobny mak.” (Michał Książek, „Jakuck”)

 

„Niektóre strony mojego kalendarza

są białe

puste

wtedy nic nie piszę.

Inne są zapisane w całości

nie ma ani jednego poprawionego słowa

znaku skreślenia

jakbym spokojnie oddychała…” (Irene Salvatori, „Kalendarz”)

 

„Przeszedłem wiele kilometrów,

zapisałem wiele stron,

żeby napisać trzy? cztery linijki,

w których się roi od słów.”   (Ryszard Krynicki)

 

„granice mojego świata

są granicami mojej biografii

 

skarbnicami
krajobrazów
krańcami
krajodźwięków
gromnicami
krajobólów

 

a także

czcigodny panie Wittgenstein

a jakże

granicami niemoich

języków.” (Edward Balcerzan, „Wittgenstein”)

 

To, co snuje się w słowach, równa się milczeniu.

 

 

 

comments

Leave a Comment