Beato, jesteśmy z Tobą

Tak się kreowała, te zdjęcia, na których rodzina Szydłów kroczy poprzez łany zbóż do kościoła, na mszę prymicyjną. Na czele uduchowiony neoprezbiter, a za nim dumni rodzice i krewni. Polska katolicka w pełnej krasie. Tak, to może nas zżymać, tym bardziej, że całej sprawie nadano wydźwięk polityczny, ale czy godzi się dziś reagować złośliwą satysfakcją?

Młody ksiądz Tymoteusz Szydło przeżywa zapewne kryzys swego kapłaństwa, nie wiemy czym spowodowany. Wszelkie internetowe pogłoski nie mają przecież potwierdzenia, trudno dziś uważać je za coś więcej niż plotki. Pełen złośliwej satysfakcji uśmiech jest zatem niczym więcej niż aktem hipokryzji, on nie jest nasz, a więc po cóż zdobywać się wobec niego i jego rodziny na jakąkolwiek empatię?

Nie wiem czy tak myślicie również Państwo, ale chciałbym być solidarny w kłopotach z ks. Tymoteuszem, jego Rodziną i Bliskimi.

Nie wiem dlaczego ks. Tymoteusz przeżywa kryzys, ale jestem świadom wszelkich trudności, przed którymi stanął na drodze swego kapłaństwa, on syn swojej matki. Nie mam pojęcia, czy jest ojcem dziecka 16-latki, może. Czyż to zwalnia nas jednak z poczucia elementarnej solidarności? Pomyślmy, jeśli byłby synem kogoś nam bliskiego, czy bylibyśmy tak skłonni do potępień, ironii i sarkazmu?

Nie wiem czy tak myślicie również Państwo, ale chciałbym być solidarny w kłopotach z ks. Tymoteuszem, jego Rodziną i Bliskimi. Protestuję przeciw wszystkiemu co ich rani i poniża tylko dlatego, że są stamtąd, ze świata nam obcego. Nie wiem, czy się Państwo zgodzicie, ale uważam, że powinniśmy jako społeczność Klubów TP wyrazić solidarność i współczucie wobec dramatu, który przeżywa rodzina pp. Szydłów. Wszystko w najbardziej prostym, elementarnym duchu Ewangelii. Napiszmy kilka słów solidarności. Co Państwo sądzicie?    

Beata Szydło to nie nasza bajka, wiadomo. Zapewne zawsze gdy coś (jak mawia młodzież) wtopi, czujemy pewną satysfakcję, jak to się u nas w Poznaniu mówi „Schadenfreude”. Tak było podczas pamiętnej kolizji z cinquecento, gdy wołała z sejmowej mównicy: „nam się te pieniądze po prostu należały” i po kolejnej kolizji, tym razem już osobistej, opodal krakowskiego „Jubilata”. Także dziś, gdy internet pęka od złośliwych komentarzy i memów dotyczących jej syna – księdza, uśmiechamy się złośliwie.
Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

1 komentarz do wpisu “Beato, jesteśmy z Tobą”

  1. Ma Pan całkowicie rację. Wyrażam więc księdzu Tymoteuszowi moją ludzką solidarność i moje uczucia chrześcijańskiego miłosierdzia. Chciałbym, aby znalazł rozwiązanie problemów jakie spotyka, aby odnalazł wcześniejszy spokój i nadzieję. Będę się o Księdza modlił …

    Odpowiedz

Dodaj komentarz