Posted on: 1 października 2017 Posted by: Rafał Ryszka Comments: 2

Różaniec to średniowieczna w pochodzeniu forma modlitwy, kontemplacji „tajemnic” życia Jezusa i Jego Matki. To popularna i chętnie podejmowana przez chrześcijan forma rozmyślań o bogatej tradycji, znaczeniu. W Polsce z promocji takiego nurtu pobożności znani są na przykład bracia dominikańscy (łańcuszek/koronka różańcowa jest oficjalną częścią habitu dominikanów, noszoną z boku i umocowaną na skórzanym pasku).

Ale uwaga: różaniec to też – dla niektórych – skuteczna broń!

W akcji „Różaniec do granic” nie jest to tylko połączony paciorkami łańcuszek, a imperialna armata (http://www.rozaniecdogranic.pl/o-rozancu-do-granic)!

Armata ustawiona na granicach Polski „może nie tylko zmienić bieg zdarzeń, ale otworzyć serca naszych rodaków na działanie Łaski Bożej”.

Różańcowa kanonada na wszyskich granicach RP wystrzeli 7 października tego roku, jak skrupulatnie wylicza Fundacja Solo Dios Basta (Tylko Bóg wystarczy), z kilku powodów:

1. w ustanowione po wielkiej bitwie pod Lepanto, gdzie flota chrześcijańska pokonała wielokrotnie większą flotę muzułmańską ratując tym samym Europę przed islamizacją – czyli z powodów antymuzułmańskich,
2. w 1. sobotę miesiąca (gdy odprawiane jest Nabożeństwo do Niepokalanego Serca Matki Bożej, o które prosiła w Fatimie, jako ratunek dla świata) – czyli z powodów jubileuszowych,
3. w roku 140. rocznicy objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie (jedyne uznane, polskie objawienia maryjne, Matka Boża prosiła tam o pokutę i codzienny różaniec) – czyli z powodów historycznych,
4. w 100. rocznicę Objawień Fatimskich (wielkie, ciągle aktualne objawienia, w których Matka Boża przekazuje duchowy program dla całego świata) – czyli z powodów eschatologicznych,
5. w przededniu 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości (Wolność jest nam dana i zadana, tylko w Bogu i tylko z Maryją jesteśmy prawdziwie wolni, niepodlegli) – czyli z powodów politycznych.

Jak piszą autorzy akcji: „Potężna modlitwa różańcowa może wpłynąć na losy Polski, Europy, a nawet i całego świata. Dość powiedzieć, że Maryja zawsze kieruje prośbę o częstą modlitwę różańcową, podczas każdego niemal objawienia”.

Organizatorzy nie ukrywają więc, że akcja obok wymiaru antymuzułmańskiego, religijnego – czy ściślej: egzorcystycznego ma wymiar czysto polityczny. Włączają się kolejne parafie. Przybywa chętnych duszpasterzy. Drukują się plakaty, ulotki. Ale uwaga: osoby „które w ten nietypowy sposób chcą celebrować modlitwę różańcową muszą mieć odpowiednie uprawnienia i dysponować… zdrowym rozsądkiem”.

Pytanie jak zareagują na takie religijne barykady nasi sąsiedzi: ci zza Nysy, Odry, Buga, czy Olzy ? Jaką postawę religijną zaprezentują im jej Polscy organizatorzy i uczestnicy?

Czy to nie będzie tak, że duchowo podobnie „pobożnie” nastawieni sąsiedzi odwzajemnią ten ostrzał modlitewny i obrzucą polskich uczestników:

  1. Bibliami Marcina Lutra,
  2. kielichami Husa, okrzykami „sub utraque specie”,
  3. obrazkami biskupa Andrzeja Szeptyckiego, czy
  4. jedną z ostatnich encyklik Papieża Franciszka (Może nawet w tłumaczeniu na polski … A jak nie bieżąca encyklika – to może jakaś archiwalna naszego Świętego Jana Pawła II – tu nie trzeba szukać tłumaczeń)?
comments

2 People reacted on this

  1. Od lat marzę, aby uwolnić Marię z Nazaretu od polskiego klerykalizmu, nacjonalizmu i bigoterii. Niebawem zabieram Marię z Nazaretu na długi spacer – siostrę wolności, miłości i równości społecznej.

  2. Różaniec „Do granic” nie oznacza otwartości na świat, na przybysza, idącego ku nam Innego. Ta misja ma zgoła inny cel, mianowicie pokazanie światu jak jesteśmy pobożni, tak pobożni, że nasz Bóg wyprowadza nas z Matką ku naszym granicom, aby dać odpór niewiernym. Maryja bojowniczka.

Leave a Comment