Trampolina. Dlaczego (wciąż) warto rozmawiać o relacjach polsko-żydowskich

W ramach Klubowej Kawiarenki, 6 kwietnia w warszawskiej Stacji Muranów spotkaliśmy się z Michałem Okońskim, dziennikarzem „Tygodnika Powszechnego”, redaktorem specjalnego wydania „Polska Żydowska”. Na moment przed 76 rocznicą wybuchu Powstania w getcie warszawskim, w miejscu, gdzie owo getto się znajdowało, spróbowaliśmy odpowiedzieć na pytanie: jak rozmawiać o wspólnej, choć niełatwej historii Polaków i polskich Żydów.

„Twoja trampolina jest żydowska”. To zdanie z ust kolegi miał usłyszeć syn Michała Okońskiego. Kolega, normalny chłopak z osiedla, częsty bywalec domu Okońskich, nazwał trampolinę żydowską. Czy był to wyraz antysemityzmu? Bynajmniej. Chłopcu chodziło po prostu o to, że trampolina jest jakby gorsza, czy po prostu oszukana.

czytaj więcej…

W kryzysie wrażliwości. O problemie bezdomności

Czy wiemy skąd się biorą i jak trudna jest droga powrotu do życia w społeczeństwie. Czy zawsze jest ona możliwa? Jak im pomagają inni i czy my sami wiemy jak możemy pomóc? Bezdomni. Są wśród nas, ale ich nie zauważamy. Spotkanie „W kryzysie wrażliwości” odbędzie się 14 lutego o godz. 18:00 w sali KIK, przy ulicy Freta 20/24A. 
Często odwracamy głowę, bo nie potrafimy się zachować. Jaka reakcja jest potrzebna i właściwa? Dać pieniądze –  a co jak przepije!; nakarmić – ale ja się spieszę się; porozmawiać – ale o czym?  I najważniejsze pytanie: czy tracimy wrażliwość na los drugiego człowieka, czy tylko go nie rozumiemy?

czytaj więcej…

Autoportret geniusza. Ennio Morricone opowiada o sobie

10 listopada Ennio Morricone skończył 90 lat. Przy okazji tego jubileuszu w księgarniach pojawiła się autobiografia kompozytora „Moje życie, moja muzyka” (Wydawnictwo WAM). Z dwukrotnym laureatem Oscara rozmawiał dziennikarz Alessandro De Rosa. Książka może być idealnym przygotowaniem do styczniowego koncertu Morricone w Polsce, ale powinni po nią sięgnąć wszyscy miłośnicy muzyki filmowej.

www.enniomorricone.org
www.enniomorricone.org

czytaj więcej…

Jakość zamiast ilości. Nowy esej Marcina Króla

Znany historyk idei i filozof polityczny, który zasłynął godną pochwały autokrytyką w wywiadzie    „Byliśmy głupi”, w nowym eseju „Do nielicznego grona szczęśliwych” powraca do refleksji dotyczących odpowiedzialności elit, zachodniej kultury i związanej z nią liberalnej demokracji. W końcu nie ma europejskich wartości bez warunku, jakim jest autokrytycyzm. To ważny i aktualny głos.

Zdjęcie: Instytut Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego

Książeczka Marcina Króla trafiła do moich rąk akurat w dzień wyborów samorządowych. Po ogłoszeniu sondaży exit polls zarówno rządząca partia, jak i koalicja opozycji ogłosiły zwycięstwo. Co prawda smak i waga obu zwycięstw były różne, ale mówiły wiele o istocie demokracji. W tym systemie wiele zależy od przyjętej narracji, w której coraz bardziej – czy tego chcemy, czy nie – musimy uczestniczyć. Polityczność stała się immanentną częścią życia i nie przynależy już tylko do „panów w garniturach” i ich przekazów ex cathedra.

czytaj więcej…

Ostatnie takie tango. Messi kolejnym bohaterem smutnej historii

Po fatalnej postawie w I rundzie, w meczu 1/8 finału Argentyna zagrała najlepszy mecz turnieju. Mimo to odpadła dopisując kolejny rozdział do swojej smutnej historii. Kibicowanie Argentynie nieodwołalnie wiąże się z cierpieniem, ale i tak warto wspierać Albicelestes. Wszak w jej składzie gra(ł) fenomenalny Leo Messi, najbardziej niespełniony gigant futbolu.

W 26. numerze Tygodnika Powszechnego ukazał się obszerny esej Michała Okońskiego „Oto człowiek” poświęcony Messiemu. Autor książki „Futbol jest okrutny” nie tyleż pisze o genialnym piłkarzu, co poprzez opowieść o „Pchle” – jak pieszczotliwie określa się tego napastnika – pokazuje piłkarską historię Argentyny. Jej wielkie sukcesy, dojmujące klęski i stracone nadzieje.

Przy pisaniu tego tekstu Michał korzystał z książki „Aniołowie o brudnych twarzach. Piłkarska historia Argentyny” Jonathana Wilsona, którą sam tłumaczył. Tym, którym podobał się esej redaktora Tygodnika, mogę z czystym sumieniem polecić wspomnianą pozycję. Zarazem – po opadnięciu Argentyny z mundialu i na chwilę przed ogłoszeniem zakończenia reprezentacyjnej kariery przez Messiego – nie ma lepszego momentu na lekturę tej opowieści.

czytaj więcej…

Po co hokeiście piłka nożna?

Większość mundialu już za nami. Polska drużyna spisała się na miarę swoich możliwości i pożegnała się z imprezą. W końcu można ze spokojem oglądać pozostałe mecze, w międzyczasie podczytując co ciekawsze książki okołomundialowe. Reportaż „Najważniejszy mecz Kremla” wciągnie was niczym mecz Portugalii z Hiszpanią i zaskoczy was bardziej niż końcówka spotkania Niemców z Koreą Południową.

Tuż przed mundialem drużyna gospodarzy była powszechnie krytykowana przez dziennikarzy. Podczas jednej z konferencji prasowych trener Sbornej, dobrze nam znany Stanisław Czerczesow, powiedział do duńskiego dziennikarza usiłującego wybadać stan rosyjskiej piłki: „Przyjechałeś z kraju, który nazywa się Dania. Myślę, że – czy nam się to podoba czy nie – będzie ci trudno odnaleźć się w labiryncie rosyjskiej duszy”.

Rosja to z pewnością zagadka. Jeżeli Duńczyk chciałby ją zgłębić, to poleciłbym mu przeczytanie poematu prozą autorstwa Wieniedikta Jerofiejewa. „Moskwa-Pietuszki”, bo o tym dziele mowa, to solidna podróż w czeluść wspomnianej duszy.

Klasyka klasyką, ale skandynawski dziennikarz mógłby sięgnąć też po książkę współczesnych mu kolegów po fachu z nad Wisły.  Mam na myśli reportaż „Najważniejszy mecz Kremla” autorstwa duetu Roman Imielski i Radosław Leniarski, opisujący Rosję i tamtejsze związki polityki, biznesu i sportu.

czytaj więcej…