Klucz do Jana Olszewskiego

Jan Olszewski / źródło: Strona Prezydenta RP

Kim był Jan Olszewski? Socjalistą? Masonem? Szlachetnym obrońcą w procesach politycznych? Współtwórcą KOR i Solidarności? Jednym z ojców III RP? Premierem – lustratorem? Ofiarą „nocy teczek”? Ikoną prawicy? Człowiekiem, który wydał ostatnie tchnienie trzymany za rękę przez Antoniego Macierewicza? Wyjątkowa zdawałoby się biografia, pokrętna, złamana, pozbawiona wątku przewodniego. Czyżby? czytaj więcej…

Chcieli dobrze, skończyli jak zwykle. Po wizycie u Pana Prezydenta

Już mi się chciało pochwalić Pana Prezydenta Dudę i jego kancelarię. Pomyślałem sobie – wszyscy walczymy z mową pogardy i nienawiści, ręce wyciągamy w różne nieoczekiwane strony, nadarza się okazja, napiszę parę miłych słów. Byłem otóż wczoraj w pałacu prezydenckim, gdzie zorganizowano z okazji 30. rocznicy rozpoczęcia obrad Okrągłego Stołu, debatę oksfordzką. Wyjaśnię, że to forma zorganizowanej dyskusji dwu czteroosobowych ekip, które mają za zadanie bronić bądź obalić postawioną tezę. Uczestnicy mają ściśle określone role i muszą trzymać się zasad, spośród których najważniejsze dotyczą tzw. kultury debaty: języka, gestu, jakości argumentów, kurtuazji wobec adwersarza. czytaj więcej…

Szlachetna utopia? Kilka myśli po tekście o. Ludwika Wiśniewskiego

Czytam tekst o. Ludwika Wiśniewskiego, „Ostrzegam” (Tygodnik Powszechny, nr 5/2019) i nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jest on przejawem szlachetnego, ale niezbyt realistycznego optymizmu. „Przyszedł czas, żeby postawić kropkę w tym polsko-polskim nienawistnym sporze. Zacznijmy nowy rozdział! Przestańmy się oskarżać o zbrodnie, zdrady i niszczenie kraju! To rok wyborczy, kiedy najłatwiej puszczają hamulce – jeśli się nie opamiętamy, pozjadamy się wzajemnie” – pisze o Ludwik. „Jeżeli Polaków, którzy staną się wrażliwi na język debaty politycznej, będzie dużo i będą reagować na nienawistną mowę, politycy będą musieli się z nimi zacząć liczyć” – taką ma nadzieję. Marzy o „powołaniu nieformalnego gremium autorytetów, które przed wyborami i w ich trakcie z uwagą wsłuchiwałoby się w debatę publiczną, rozstrzygałoby, co jest mową pogardy, i piętnowałoby ją ku zawstydzeniu ludzi, którzy chcą się nią posługiwać. Do tego grona mogliby należeć ludzie o nieposzlakowanych życiorysach, reprezentujący różne strony naszej, tak zróżnicowanej, ojczyzny”. czytaj więcej…

Pluralizm czy relatywizm? Preambuła Stefana Wilkanowicza

Były prezes Trybunału Konstytucyjnego, prof. Bohdan Zdziennicki pisze: „preambuła jest konstytucją w pigułce. Zawiera esencję wartości znajdujących potwierdzenie i rozwinięcie w przepisach ujętych w kolejnych rozdziałach konstytucji. Kto więc nie ma czasu, aby zagłębiać się w złożoną treść zawartą w 243 artykułach konstytucji, czyta tylko preambułę. W ten sposób ma busolę pomagającą w ocenianiu tego, co się wokół dzieje i jaką w tym wszystkim prezentować postawę”. Konstytucja jest, albo raczej powinna być działem politycznego kompromisu, uwzględniającego poglądy wszystkich liczących się środowisk akceptujących demokratyczny porządek państwa i społeczeństwa. Wyzwaniem dla takiego kompromisu pozostaje jednak kwestia jego fundamentu. Czy powinien istnieć jakiś system wartości, aksjologia, zbiór powszechnie akceptowalnych zasad, na którym może oprzeć się wspólnota polityczna? Czy jest ona w stanie go wytworzyć sama, czy też musi on zostać zaczerpnięty spoza niej? Wracając do słów prof. Zdziennickiego, skąd wziąć tę busolę, która pomoże ocenić: „co się wokół dzieje i jaką w tym wszystkim prezentować postawę”? czytaj więcej…

Kluby i polityka. Czas na refleksję

To nabrzmiewało od jakiegoś czasu, chyba nie tylko w moim przekonaniu. Konieczność dania odpowiedzi na pytanie o  to, gdzie jest miejsce Klubów „TP” – wewnątrz czy poza obszarem sporu politycznego dzielącego dziś Polskę? W swej głębszej istocie pytanie to dotyczy zaś tego, czym być chcemy, naszej tożsamości, rzekłbym nawet – powołania. Właściwie nie powinno tu być wątpliwości. Misja Klubów „TP”, którą podpisywaliśmy mówi bowiem w sposób nie pozostawiający wątpliwości: „Głosząc otwartość i tolerancję Kluby nie mają prawa wiązać się z żadną frakcją polityczną i występować w jej imieniu lub działać na jej korzyść”. czytaj więcej…