O „upomnieniu” raz jeszcze

Ja też nie mogę przestać myśleć o Piotrze Szczęsnym i akcie, którego dokonał. Przede wszystkim dlatego, że jego czyn wystawia moją wiarę, moje sumienie, mój osąd rzeczywistości na ciężką próbę, próbę której nie jestem w stanie sprostać. Czytając reakcje czytelników na mój tekst „Czas na upomnienie dla Franciszka” zrozumiałem, że właśnie sprawa reakcji na ów akt samospalenia budzi największe kontrowersje i stała się zapewne ostateczną przyczyną interwencji przełożonych ks. Adama. Czytaj dalej

Czas na upomnienie dla Franciszka! 

Przełożony Prowincji Polskiej Zgromadzenia Księży Marianów uznał za stosowne udzielić upomnienia ks. Adamowi Bonieckiemu w związku z jego aktywnością medialną. Zarzucono mu, że jego: „wypowiedzi […] stają się one źródłem kolejnych rozdarć i moralnych niepewności wśród wiernych Kościoła katolickiego, naruszając punkt 8 oraz 9 Norm wydanych przez Konferencję Episkopatu Polski o udziale duchownych w mediach, z marca 2005 r.” Czytaj dalej

Prymas woła na pustyni

W samym oku medialnego cyklonu wywołanego wywiadem dla „Tygodnika Powszechnego” prymas Wojciech Polak przyjechał do Poznania. Spotkanie, dawno już umówione, miało być poświęcone obchodom 600-lecia prymasostwa w Polsce. W sali posiedzeń Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk zebrało się kilkadziesiąt osób reprezentujących środowiska naukowe i twórcze, zgromadzonych przez prof. Waldemara Łazugę. Wszyscy wiedzieli jak trudny moment przeżywa Prymas, bezpardonowo atakowany przez wiele środowisk i osób, które zarzucały mu, iż stał się stroną w politycznym sporze, że dzieli wspólnotę Kościoła, że wypowiada się w sposób autorytarny. Musiało to być dla niego bolesne, ponieważ misję łagodzenia podziałów, jednania, zarówno w wymiarze kościelnym jak i społecznym, uważał zawsze za główne zadanie swej prymasowskiej misji. Wywiadem nikogo z nikim nie pojednał. Czy to niespójność, błąd, brak pokory? Wielu mu to zarzuca, przewrotnie cytując słowa papieża Franciszka o pasterzu, który powinien „pachnieć owcami”, a owce przecież nie chcą wśród siebie, przebranych w uchodźcze szaty, wilków. Czytaj dalej

Jakiej modlitwy Polacy potrzebują?

Głupie pytanie, powie ten, który sądzi, iż modlitwa jest dla Boga. Ona jest dla nas, zwraca nas ku Niemu, ale również ku bliźnim, nigdy nie powinna budzić lęku, ani kultywować jakiejkolwiek niechęci, chyba że do zła i jego ojca. Jest taka mało znana humoreska Marka Twaina: „List z rachuby niebios”, którą powinien przeczytać każdy kto sądzi, że tam, w górze, siedzi jakiś niebieski buchalter, rozliczający ludzkie modlitwy i proporcjonalnie do ich wartości rozdzielający „potrzebne łaski”. Czytaj dalej

Milczał – źle, mówi – jeszcze gorzej. Polemika z Piotrem Zarembą

W poprzednim numerze poznańskiego „Przewodnika Katolickiego”, pisma skądinąd wielce mi bliskiego, z którym mam zaszczyt współpracować,  Piotr Zaremba skomentował pierwsze wypowiedzi ks. Adama Bonieckiego po zdjęciu z niego kilkuletniego zakazu wypowiadania się w mediach. Należy podziękować autorowi za wstrzemięźliwość i kulturę słowa, którą rzadko można spotkać u krytyków byłego redaktora naczelnego „Tygodnika Powszechnego”. Pozwolę sobie jednak nie zgodzić się z nim w kilku, ważnych kwestiach. Główny zarzut, który formułuje Piotr Zaremba dotyczy, jak mi się zdaje, nie tyle treści poglądów ks. Bonieckiego, ale sposobów ich artykułowania a nade wszystko miejsc gdzie decyduje się je publikować. Zaremba pisze o jego „sojuszu z tronem medialnym”, zarzuca, iż: „wybiera media niespecjalnie życzliwe katolickiemu przesłaniu”, krytykuje za nielojalność wobec tożsamości własnej instytucji, czyli Kościoła właśnie. Nie w tych miejscach, nie z tymi ludźmi, to istota jego zarzutów. Mam inny pogląd na obecność ks. Adama Bonieckiego w mediach, inaczej interpretuję jego słowa i gesty, nie zgadzam się z co najmniej kilkoma tezami publicysty „Sieci”. Czytaj dalej